Rafał Strzelec| 

Rewolucja w szkole. Chcą usunąć prace domowe i jeden przedmiot

282

Zmiana władzy w Polsce sprawia, że mówi się coraz więcej o różnego rodzaju reformach w najważniejszych aspektach funkcjonowania państwa. Jednym z nich jest edukacja. Oprócz zapowiedzi podwyżek dla nauczycieli mówi się również o zmianie w podstawie programowej. Posłanka Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda w programie "Jeden na jeden" na antenie TVN 24 mówiła m.in. o likwidacji przedmiotu historia i teraźniejszość.

Rewolucja w szkole. Chcą usunąć prace domowe i jeden przedmiot
Szkoła - zdjęcie poglądowe (Getty Images, Stella)

Przyszła władza zapowiada zmiany w szkole. Choć opozycja jeszcze nie wyłoniła rządu, który uzyskałby wotum zaufania, wszystko wskazuje na to, że to właśnie jej powierzona misja kierowania polską polityką. Edukacja zostanie wzięta pod lupę.

Posłanka Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda powiedziała w programie "Jeden na jeden" na antenie TVN 24, że jej partia ma już kilka pomysłów zmian w polskich szkołach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Czarnek się wścieknie. Gorzka ocena szkolnictwa za rządów PiS

Nie będzie prac domowych?

Jednym z pomysłów jest odejście od prac domowych. Sprawa nie jest jednak taka prosta. Potrzebne jest najpierw odchudzenie podstaw programowych. Wszystko wskazuje jednak na to, że prace domowe wkrótce przestaną być zmorą uczniów.

Oczywiście, że będziemy zmniejszać tę ilość prac domowych, natomiast nie wyobrażam sobie sytuacji, że przychodzi minister czy ministra i mówi wszystkim nauczycielom: od dzisiaj nie możecie w ogóle zadawać prac domowych - powiedziała Łoboda na antenie TVN 24.

Posłanka twierdziła jednocześnie, że lektury, które będzie trzeba przeczytać w domu, nie znikną, podobnie jak konieczność przypomnienia sobie słówek z angielskiego czy przeczytania rozdziału z podręcznika. Łoboda przyznała, że sama jest za likwidacją prac domowych, ale na pewno uczniowie i rodzice, którzy spędzają czas nad zadaniami po lekcjach, muszą uzbroić się w cierpliwość.

HiT do likwidacji

Dorota Łoboda uważa, że przedmiot o nazwie historia i teraźniejszość powinien zniknąć z podstawy programowej. Na pewno nie wydarzy się to w obecnym roku szkolnym 2023/2024, ale posłanka KO widzi dobry czas na zmianę we wrześniu.

To jest realne, żeby tego przedmiotu od nowego roku szkolnego nie było. Oczywiście kompleksowa zmiana podstaw programowych nie wydarza się w tak krótkim czasie, natomiast likwidacja zbędnego i szkodliwego przedmiotu, czy też modyfikacja głęboka tego, czego się uczą w jego ramach uczennice i uczniowie, jest możliwa - powiedziała w "Jeden na Jednego" Łoboda.

Zauważyła jednak, że istnieje potrzeba większego nacisku na historię najnowszą, bowiem często w szkołach podstawowych i średnich uczniowie nie dochodzą do lekcji zajmujących się opisywaniem dziejów naszego państwa w ostatnich dekadach.

Inne zmiany w szkole

Przedstawicielka KO wspomniała również o zniesieniu ocen z zachowania. Jej zdaniem są one w niektórych przypadkach nawet krzywdzące. Zamiast tego pojawia się pomysł oceny opisowej - rodzice mają wówczas dowiedzieć się, jak ich dziecko odnajduje się w szkole.

Istnieje również możliwość wykreślenia oceny z religii ze świadectw i to już od przyszłego roku szkolnego. Jednym z kluczowych punktów zmian, jakie chce wprowadzić nowa koalicja, to podwyżki dla nauczycieli.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić