Rosja włączy Białoruś do wojny? Kijów alarmuje
Prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że rozmieszczenie systemu Oresznik na Białorusi grozi rozszerzeniem wojny. Ukraina zapowiada działania, by uniemożliwić starty tych rakiet.
Najważniejsze informacje
- Ukraina twierdzi, że Rosja rozmieściła elementy systemu Oresznik na terytorium Białorusi - wynika z relacji UNIAN.
- Zełenski zapowiada użycie wszystkich dostępnych środków, by zablokować starty rakiet z Białorusi.
- Prezydent Ukrainy rozmawiał o sytuacji z Swiatłaną Cichanouską i apeluje do Europejczyków o reakcję.
Ukraina ostrzega przed nowym zagrożeniem ze strony Białorusi. Według UNIAN, prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że Rosja rozmieściła na terytorium Białorusi elementy systemu do odpalania rakiet balistycznych Oresznik.
Według niego Białoruś już wcześniej była wykorzystywana przez Rosję do ataków na Ukrainę, jednak zwykli obywatele nie brali w tym udziału. Teraz sytuacja może się zmienić. Zełenski ostrzega, że istnieje realne ryzyko, iż Białorusini zostaną wciągnięci do wojny.
Wołodymyr Zełenski mówił o relacjach Ukraina–Białoruś oraz o celu rozmów z liderką opozycji, Swjatłaną Cichanouską. Podkreślił, że reżim w Mińsku w 2022 roku pozwolił na pełnoskalową inwazję Rosji na Ukrainę z terytorium Białorusi oraz na starty rakiet w kierunku Ukrainy.
Kolejny amerykański atak na przemytników. Zginęły dwie osoby
Dziś – według władz w Kijowie – przygotowania techniczne pod system Oresznik są już wykonane. Sam system rakietowy Oresznik ma być na miejscu przynajmniej częściowo. Zdaniem Zełenskiego oznacza to nowy etap zagrożenia dla Ukrainy i możliwą dalszą eskalację konfliktu.
Rosja przenosi rakiety na Białoruś
Zełenski poinformował, że Rosja korzystała z przestrzeni powietrznej nad Białorusią, aby atakować ukraińską infrastrukturę energetyczną. Do tych ataków używano głównie dronów uderzeniowych.
Ukraina wykryła także specjalne anteny na terenie Białorusi, które pomagały w przeprowadzaniu tych ataków. Według Zełenskiego część z nich udało się już ograniczyć.
Prezydent podkreślił, że sprawy związanej z rakietami Oresznik nie da się rozwiązać po cichu. Zapowiedział, że Ukraina użyje wszystkich dostępnych środków, aby nie dopuścić do wystrzelenia tych rakiet z terytorium Białorusi.
Mówimy narodowi Białorusi, że wciąga się ich w wojnę przeciwko Ukrainie. (...) Ten reżim jest sojusznikiem agresora, ale ludzie na Białorusi nie są bezpośrednio zaangażowani w wojnę - powiedział Zełenski, cytowany przez UNIAN. - Naszym sygnałem jest to, że Oresznik już tam jest, w całości lub częściowo. Prace przygotowawcze i techniczne zostały wykonane. Rozumiemy to jasno - dodał prezydent.
Zełenski podkreślił, że Ukraina zrobiła wszystko, aby unieszkodliwić anteny wspierające ataki, i zapowiedział, że zrobi wszystko, by system Oresznik w ogóle nie zaczął działać. Zaznaczył, że jest to poważne zagrożenie dla kraju i dlatego Ukraina zamierza wykorzystać wszystkie dostępne narzędzia, aby temu zapobiec.
Jednocześnie zaapelował do Białorusinów, by nie angażowali się w wojnę, przypominając, że są Europejczykami i że Europa jest ich wspólnym domem.
Agencja UNIAN przypomina, że w styczniu 2026 roku ukraińskie wojsko zaatakowało kompleks hangarów w Kapustinym Jarze, w obwodzie astrachańskim w Rosji. To miejsce, gdzie przygotowywane są do startu rakiety średniego zasięgu, w tym Oresznik. W odpowiedzi Ukraina użyła m.in. dalekosiężnych systemów FP-5 Flamingo.
W tym samym czasie Instytut Studiów nad Wojną ocenił, że Rosja w praktyce przejęła kontrolę nad Białorusią. Dodatkowo 29 stycznia do bazy lotniczej w Baranowiczach trafiła kolejna partia rosyjskich myśliwców Su-30SM2, które mogą przenosić pociski dalekiego zasięgu R-37M.
Zełenski ostrzegł, że pojedynczy start Oresznika z białoruskiego terytorium oznaczałby wciągnięcie Białorusinów do wojny, czego, jak mówi, chcą rosyjscy okupanci.