"Są jak bomba. Mogą eksplodować". Toksyczne osady w rzece w Tajlandii
W wodach Mekongu na północy Tajlandii wykryto podwyższone stężenia arsenu i innych metali ciężkich, co budzi obawy o zdrowie mieszkańców oraz stan środowiska. Badania wskazują, że źródłem zanieczyszczeń mogą być nielegalne kopalnie działające w Mjanmie. PAP przytoczyła opinie ekspertów oraz osób bezpośrednio dotkniętych tym zjawiskiem. Zobacz wideo.
Mieszkańcy północnej Tajlandii żyjący wzdłuż Mekongu nie ukrywają, że rzeka jest ich głównym źródłem dochodu. Po pojawieniu się skażenia tylko część osób zrezygnowała z kupna ryb. Mimo braku jednoznacznych zakazów, lokalnym rybakom coraz trudniej utrzymać się z połowu.
Eksperci ostrzegają, że zanieczyszczenia mogą się rozprzestrzeniać w dalszym biegu rzeki, pogłębiając problem w kolejnych krajach Azji Południowo-Wschodniej. Ryzyko jest bardzo wysokie również ze względu na specyfikę osadów.
Osady mają najwyższe stężenie, ale teraz nie przedostały się do wody. Są jak bomba. Mogą eksplodować, gdy jest wysoki poziom wody w rzece lub wysoki poziom kwasu foliowego w wodzie - tłumaczył cytowany przez PAP Wan Wirya, adiunkt na uniwersytecie w Chiang Mai.
Pierwsze doświadczenia zdobyłem jako redaktor portali grupy mediowej Iberion. Z o2.pl i Grupą Wirtualna Polska jestem związany od 2024 roku. Specjalizuję się w tematach rozrywkowych i show-biznesowych. Pochodzę z Podkarpacia, więc mogę z odpowiedniego dystansu obserwować to, co dzieje się w świecie gwiazd. Opowiadam o nich życzliwie, jednak nie daję zwieść się pozorom. W wolnym czasie czytam książki biograficzne i oglądam mecze reprezentacji Polski w piłce nożnej. Masz ciekawy temat? Skontaktuj się ze mną.