Źródło wideo: © o2pl
Marcin Lewicki

Sebastian M. liczy na "bransoletkę w Niemczech". Prawnik podsumował

- Z tych rozmów wyłania się obraz osoby, która chciałaby być już na wolności, niekoniecznie w Polsce - tak mec. Łukasz Kowalski, prawnik rodziny ofiar skomentował ujawnione przez o2.pl rozmowy, które Sebastian M. miał przeprowadzic w areszcie. Mec. Kowalski podsumował też kolejną rozprawę M., która odbyła się przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim.

W trakcie rozprawy do której doszło 22 maja 2026 roku przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim, były pracownik Sebastiana M. ujawnił, że oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym jechał z nim ponad 300 km/h. Według mec. Łukasza Kowalskiego to "liczba dnia" procesu.

Pełnomocnik rodziny ofiar wypadku na A1 skomentował też m.in. wniosek mec. Katarzyny Hebdy (adwokat M.) o zadanie ponad 40 pytań biegłym procesowym, które mają być odpowiedzią na zleconą przez obronę oskarżonego ekspertyzę prywatną. W jego opinii "postępowanie na pewno się wydłuży". Prawnik podkreśla, że zanim biegły odpowie na zadane przez obronę Sebastiana M. pytania, strony (prokuratura, pełnomocnik rodziny ofiar) mają 21 dni na ustosunkowanie się do wniosku mec. Hebdy.

Mec. Kowalski przyznał też, że z ujawnionych w marcu i w maju przez o2.pl rozmów Sebastiana M. w areszcie "wyłania się obraz osoby, która chciałaby być już na wolności, niekoniecznie w Polsce".

Przypomnijmy, że 12 marca opisaliśmy telefoniczną rozmowę, którą M. odbył 25 września 2025 roku w areszcie śledczym w Piotrkowie Trybunalskim z nieznaną osobą. W rozmowie padają pseudonimy i nazwisko ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

Na dzień dzisiejszy podpisał minister sprawiedliwości, że jesteś wolnym człowiekiem. W sobotę było jakieś spotkanie dyplomatyczne i chcieli cię uwalić. Rozmawialiśmy z "Senegalem" i "Senegal" powiedział, że jesteś wolnym człowiekiem. "Adamas" pojechał do Hamburga załatwiać te sprawy. Pani sędzia wie, że wychodzisz na wolność, koniec kropka. Specjalnie z Warszawy leciał do Ciebie dyplomata, żeby Cię zwolnić - powiedział Sebastianowi M. jego rozmówca.

5 maja opisaliśmy z kolei bezpośrednią rozmowę, którą w areszcie M. odbył z żoną i szwagierką.

Pod koniec roku wyląduję na bransoletce w Niemczech, bo to jest moje pierwsze obywatelstwo i Polska nie będzie miała nic do gadania – powiedział bliskim M.

Szerszy komentarz w wideo. Zachęcamy do oglądania.

Sprawa Sebastiana M.

Sebastian M. pierwszy raz stanął przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim we wrześniu 2025 roku. Mężczyzna został oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1. Doszło do niego 16 września 2023 roku między 338 i 339 kilometrem autostrady A1 (w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego).

Z ustaleń śledczych wynika, że prowadzone przez M. BMW 850i poruszało się po drodze z prędkością ponad 315 km/h i uderzyło w osobową Kię. Uderzenie było tak silne, że doszło do pożaru Kii. W zdarzeniu żywcem spłonęła trzyosobowa rodzina (dziecko oraz dwójka rodziców).

M. nie został zatrzymany przez służby zaraz po zdarzeniu. Umożliwiono mu wyjazd z Polski. Sprawa stała się głośna, gdy mężczyzna udał się do Niemiec, a następnie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (przez Turcję, gdzie dojechał drogą lądową). Do postawienia mężczyzny przed sądem konieczna była procedura ekstradycyjna. Ostatecznie M. został sprowadzony przez służby do Polski w maju 2025 roku. Za zarzucane przestępstwo oskarżonemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło artykułu: o2pl
Więcej wideo
Tak wyczyścisz piekarnik bez szorowania. Wystarczą trzy składnikiTak wyczyścisz piekarnik bez szorowania. Wystarczą trzy składniki
Skoda uderzyła w pociąg. Nagranie z OpolszczyznySkoda uderzyła w pociąg. Nagranie z Opolszczyzny
Zabił 26-latkę i porwał ich córkę. Sąd zmienił wyrokZabił 26-latkę i porwał ich córkę. Sąd zmienił wyrok
Były symbolem "zachodniego świata". O tych zabawkach marzono w PRL-uByły symbolem "zachodniego świata". O tych zabawkach marzono w PRL-u
Trump na cmentarzu narodowym. "Nigdy nie będzie broni jądrowej w Iranie"Trump na cmentarzu narodowym. "Nigdy nie będzie broni jądrowej w Iranie"
Baby boom w Janowie Podlaskim. Rodzą się przyszłe gwiazdy pokazówBaby boom w Janowie Podlaskim. Rodzą się przyszłe gwiazdy pokazów
Tragiczny finał zderzenia z karetką. Policja bada przyczyny wypadkuTragiczny finał zderzenia z karetką. Policja bada przyczyny wypadku
Wybrane dla Ciebie