Skandal w resorcie infrastruktury. Dymisja ważnego dyrektora

Z resortu infrastruktury wyciekły do prywatnej firmy pytania egzaminacyjne na prawo jazdy. O ile baza pytań jest jawna, to pytania pojawiły się w handlującej nimi firmie przed wprowadzeniem ich do bazy ministerstwa. W resorcie może dojść do trzęsienia ziemi. Już odwołany został dyrektor jednego z departamentów, a sprawę wycieku może zbadać prokuratura.

Kody na prawie jazdy najczęściej oznaczają dodatkowe wymagania dla kierowcy lub pojazdu.Skandal w resorcie infrastruktury. Lecą głowy
Źródło zdjęć: © autokult | Marcin Łobodziński
Łukasz MaziewskiMateusz Lubczański

Sprawę opisał szczegółowo jako pierwszy dziennikarz Łukasz Zboralski. Twórca portalu Bezpieczeństwo Ruchu Drogowego24 wskazał, że zanim w ogólnodostępnej bazie ministerstwa pojawiły się nowe pytania, to wcześniej zaczęła je udostępniać firma prywatna.

Zanim tak się jednak stało, radio RMF i Zboralski opisali inny problem: wprowadzenia do bazy pytań z błędami. Kiedy zorientowano się w pomyłce, wadliwe pytania zostały wycofane. Jest jednak "ale".

Część osób zdających egzaminy na prawo jazdy oblała je. Właśnie ze względu na błędy w pytaniach. Ministerstwo twierdzi, że 20 osób nie zdało egzaminu przez błędny test. Teraz resort infrastruktury próbuje to odkręcać, i WORD-y (Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego), w których były na egzaminach błędne pytania, mają nieodpłatnie dopuścić możliwość ponownego zdania egzaminu. Ja uważam, że resort powinien zapłacić ośrodkom za te egzaminy - mówi o2.pl Zboralski.

Także Mateusz Lubczański z serwisu Autokult.pl dodaje, że wpadka Ministerstwa Infrastruktury (MI) jest poważna. Tym bardziej, że jak mówi dziennikarz, istnieje komisja ds. recenzowania pytań na egzaminy na prawo jazdy. Do tego jednak wrócimy w dalszej części tekstu.

Potrącił dziecko na pasach. Lubuska policja publikuje nagranie i apeluje do kierowców

Część II: wyciek pytań

To jednak nie był koniec. Niedługo po awanturze z błędnymi pytaniami, na stronie internetowej jednej z firm zajmujących się sprzedażą testów przygotowujących do egzaminów na prawo jazdy pojawiły się pytania. Tym razem jednak sprawa jest poważniejsza, bo firma udostępniła je przed tym, jak pojawiły się one w oficjalnej bazie resortu infrastruktury. A to już sytuacja budząca podejrzenia. Tym bardziej, że firma zarabiała na sprzedaży testów.

Tu pojawia się znowu wspomniana wcześniej komisja.

Urzędnicy ministerialnego Departamentu Transportu Drogowego sami pisali prawo, na mocy którego powstała komisja układająca pytania, sami pisali rozporządzenie dotyczące wynagrodzeń członków tej komisji i sami zasiedli potem w tej komisji, zarabiając na tym i zatrudniając na niejasnych warunkach ekspertów zewnętrznych - mówi dalej Zboralski.

Jakby tego było mało, Mateusz Lubczański przypomina, że resort Andrzeja Adamczyka chciał niedawno... utajnić pytania egzaminacyjne.

To byłby tragiczny krok dla egzaminów i dla osób zdających na prawo jazdy. Ale na razie się z tego wycofano, ewidentnie było to sondowanie środowiska i klimatu wokół zmian przepisów - uważa Lubczański.

Sprawa jest rozwojowa. Są też pierwsze konsekwencje. W wyniku kontroli, z MI został zwolniony dyrektor Departamentu Transportu Drogowego, Bogdan Oleksiak. To on miał być pomysłodawcą feralnej komisji ds. pytań egzaminacyjnych. Prawdopodobnie pożegnają się też z pracą dwaj inni urzędnicy: przewodniczący komisji Łukasz Mucha i sekretarz - Tomasz Piętka.

W czwartek Ministerstwo Infrastruktury oficjalnie poinformowało, że wszczęte zostało wobec nich postępowanie dyscyplinarne. Minister Adamczyk miał również złożyć zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

Wybrane dla Ciebie
Myślisz, że znasz historię Europy? Sprawdź się w wymagającej krzyżówce
Myślisz, że znasz historię Europy? Sprawdź się w wymagającej krzyżówce
Tropikalna choroba w Polsce. Nastolatkowie w szpitalu
Tropikalna choroba w Polsce. Nastolatkowie w szpitalu
Ziemie polskie w XIX wieku. Krzyżówka historyczna dla znawców
Ziemie polskie w XIX wieku. Krzyżówka historyczna dla znawców
Polski autokar spłonął na Słowacji. Flixbus potwierdza
Polski autokar spłonął na Słowacji. Flixbus potwierdza
Irlandzka Komisja reaguje na doniesienia o Grok. Rusza dochodzenie ws. X
Irlandzka Komisja reaguje na doniesienia o Grok. Rusza dochodzenie ws. X
Obrzydliwy wybryk w galerii. Teraz wszyscy zobaczą jej twarz
Obrzydliwy wybryk w galerii. Teraz wszyscy zobaczą jej twarz
Izraelczycy ruszyli. Komentator nie mógł się powstrzymać. Burza na IO
Izraelczycy ruszyli. Komentator nie mógł się powstrzymać. Burza na IO
Tajemnicze ruiny sprzed wieków. Odkrycie archeologów w Meksyku
Tajemnicze ruiny sprzed wieków. Odkrycie archeologów w Meksyku
Posadź zamiast hortensji. Pięknie kwitną i są łatwe w uprawie
Posadź zamiast hortensji. Pięknie kwitną i są łatwe w uprawie
Niemcy podjęli ważną decyzję. Dotyczy też Polski
Niemcy podjęli ważną decyzję. Dotyczy też Polski
Wypadek autokaru na Słowacji. Jechał z Polski. Są ofiary
Wypadek autokaru na Słowacji. Jechał z Polski. Są ofiary
Leśnik chwycił za telefon. Pojawiła się w polskim lesie
Leśnik chwycił za telefon. Pojawiła się w polskim lesie