Spór o złote litery na fasadzie. Trump nie odpuszcza Kennedy Center

Administracja Donalda Trumpa złożyła apelację od wyroku dotyczącego Centrum Kennedy'ego w Waszyngtonie. Jak przypomina Polska Agencja Prasowa, spór dotyczy nazwiska prezydenta na fasadzie i planu zamknięcia obiektu na dwa lata.

Donald TrumpDonald Trump
Źródło zdjęć: © Getty Images | JIM LO SCALZO / POOL
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Według PAP administracja USA zaskarżyła nakaz usunięcia nazwiska Trumpa z fasady Centrum Kennedy'ego.
  • Sąd w Waszyngtonie uznał wcześniej, że nazwę ośrodka może zmienić wyłącznie Kongres.
  • Osobno sędzia tymczasowo wstrzymał plan zarządu, by zamknąć kompleks na dwa lata z powodu remontu.

Jak informuje PAP, apelacja trafiła do sądu w czwartek i obejmuje dwie decyzje związane z waszyngtońskim kompleksem kulturalnym. Jedna dotyczy usunięcia nazwiska prezydenta z fasady, druga tymczasowego zablokowania planu zamknięcia sali na czas remontu.

W 2025 r. zarząd wybrany przez Donalda Trumpa zmienił nazwę placówki na Donald J. Trump and John F. Kennedy Center for the Performing Arts. Na budynku pojawiło się też nazwisko obecnego prezydenta zapisane złotymi literami nad dotychczasową nazwą ośrodka.

Wyjazd prezydenta do USA. Wiceszef MON w "stałym kontakcie z BBN"

Pod koniec maja sąd nakazał usunięcie nazwiska Trumpa z fasady. Uzasadnił to tym, że próba zmiany nazwy nie była skuteczna, bo taką decyzję może podjąć tylko Kongres. W osobnej, ale powiązanej decyzji sąd przychylił się do wniosku kongresmenki Demokratów Joyce Beatty. Chodziło o tymczasowe wstrzymanie planów zarządu, który chciał zamknąć ośrodek na dwa lata, by przeprowadzić remont.

Trump zwiększa wpływy w waszyngtońskiej placówce

PAP przypomina, że w czasie drugiej kadencji Trumpa próbował mocniej zaznaczyć swoją pozycję w Centrum Kennedy'ego. Odwołał wcześniejsze kierownictwo, powołał nowy zarząd powierniczy, a ten wybrał go na prezesa. W programie placówki pojawiło się też więcej wydarzeń przychylnych prezydentowi.

Do takich wydarzeń należała m.in. premiera filmu dokumentalnego "Melania" poświęconego jego małżonce. Dodatkowe napięcie wywołało też stanowisko Białego Domu. Karoline Leavitt przekazała, że obiekt nazwano na cześć Trumpa ze względu na "niewiarygodną pracę, jaką prezydent wykonał w ostatnim roku na rzecz ocalenia tego budynku".

Zmiany wywołały sprzeciw części środowiska artystycznego. Jak podają media, wielu aktorów, muzyków i twórców odwołało występy w Centrum Kennedy'ego, a część doradców zrezygnowała z funkcji. Wśród nich była także śpiewaczka Renee Fleming.

Wybrane dla Ciebie