Strajk Kobiet. Chcesz kupić w sieci taką maseczkę? Lepiej to przemyśl

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy aborcyjnej poruszył całym krajem, co wywołało falę protestów. Strajki okazały się również okazją do zarobku. Organizatorki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet postanowiły, że nie pozwolą na wykorzystywanie symbolu w celach komercyjnych.

maseczka z błyskawicą.W internecie wciąż można znaleźć aukcje z gadżetami z logotypem Strajku Kobiet. Nie są one legalne.
Źródło zdjęć: © screen Google

Autorką słynnej grafiki, która stała się logotypem Strajku Kobiet jest Ola Jasionowska. Znak został przekazany Ogólnopolskiemu Strajkowi Kobiet do użytku za zgodą autorki, ale nie do celów komercyjnych, a do celów społecznych.

Wiele osób pojawiło się na protestach w maseczce z błyskawicą. Popyt na takie maseczki okazał się naprawdę duży, a ci bardziej sprytni postanowili skorzystać z okazji. Jak się okazuje - nielegalnie.

Będziemy działać, by firmy, które próbują bezprawnie zarabiać na pracy Oli Jasionowskiej odpowiednie środki przekazały na organizacje obywatelskie czy organizacje wspierające walkę o prawa kobiet. Ola i my nie życzymy sobie z tego tytułu przychodów - powiedziała Marta Lempart na jednej z konferencji prasowych.

Jednak nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. W centrum Warszawy można znaleźć ulicznych sprzedawców proponujących maseczki z logotypem Strajku Kobiet. Sprzedawcy tłumaczą jednak, że nadruk nie ma nic wspólnego z ruchem, a jest to po prostu wzór na maseczce.

Gadżety są dostępne również w internecie. Organizatorki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet zapowiedziały, że będą walczyć z tymi, którzy próbują na ruchu zarobić. Marta Lempart poinformowała też, że niektórzy producenci zaproponowali przekazanie części dochodu z produktów na rzecz organizacji.

Jeśli to jest rzeczywiście działanie społeczne, to rozmawiamy o całości środków, które mogą zostać przekazane albo dobrowolnie, albo po trwającej długo batalii sądowej - powiedziała Marta Lempart.

Coraz więcej osób zaczyna brać sprawę na poważnie. Na Facebooku od kilku dni można zaobserwować, że osoby pytające o to, gdzie można zakupić maseczkę z błyskawicą są od razu upominane o tym, że takie aukcje są nielegalne. Moderatorzy grup sukcesywnie usuwają posty reklamujące takie produkty lub posty z pytaniami o ich dostępność.

Strajk kobiet. Protest w Warszawie. Patrycja Markowska: "Boli nas brak poszanowania kobiet"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie