Szuka go cały Poznań. Zwierzę uciekło z zoo

Z ogrodu zoologicznego w Poznaniu kilka dni temu uciekł manul stepowy. Zwierzę było widziane w okolicach Jeziora Maltańskiego. Zoo prosi mieszkańców o pomoc w odnalezieniu manula, bo ten nie poradzi sobie sam na wolności.

Z zoo w Poznaniu uciekł manul stepowyZ poznańskiego zoo uciekł manul stepowy
Źródło zdjęć: © Zoo w Poznaniu
Jan Manicki

Na początku maja w poznańskim zoo na świat przyszło sześć małych manuli. Było to wielkie wydarzenie, ponieważ manule są gatunkiem zagrożonym. W niewoli rzadko udaje się utrzymać kocięta przy życiu.

Wiele miotów odchodzi. Dlatego dmuchamy na zimne i póki nasze maluchy nie staną się dorosłymi kotami, nie będziemy się chwalić, że je mamy. Dzisiaj, w ogromnej tajemnicy i z duszą na ramieniu dzielimy się tą informacją, bo Wasze trzymane kciuki i dobre życzenia już wiele razy uczyniły cuda – napisało poznańskie zoo pół roku temu.
W maju w poznańskim zoo na świat przyszło sześć młodych manuli
W maju w poznańskim zoo na świat przyszło sześć młodych manuli © Zoo w Poznaniu

Uciekł z zoo. Manul stepowy na wolności

We wtorek okazało się, że jedno ze zwierząt uciekło kilka dni temu z ogrodu zoologicznego. Zwierzę wydostało się z wybiegu, mimo zabezpieczenia go siatką dachową oraz elektrycznymi pastuchami. Kot widziany był w okolicach Jeziora Maltańskiego w Poznaniu.

Manule to zwierzęta bardzo sprawne i sprytne, ale nie spodziewaliśmy się, że jeden zdoła uciec – powiedziała rzecznika poznańskiego ogrodu zoologicznego Małgorzata Chodyła.
Zoo apeluje o pomoc w odnalezieniu manula
Zoo apeluje o pomoc w odnalezieniu manula © Zoo w Poznaniu

Ucieczka z poznańskiego zoo. "Bardzo martwimy się o niego, może umrzeć z głodu"

Manule są bardzo wrażliwe, trudno jest utrzymać je w hodowli i niełatwo się rozmnażają. W niewoli rzadko udaje się utrzymać kocięta przy życiu. Przyczyną jest podatność na choroby, infekcje wirusowe, pasożytnicze i bakteryjne.

Zoo rozpoczęło poszukiwania zbiegłego zwierzęcia. Jak podkreślają pracownicy, może nie poradzić sobie na wolności. Problemem może być chociażby zdobycie pokarmu

Martwimy się o niego bardzo, może umrzeć z głodu – dodała rzecznika poznańskiego zoo, cytowana przez "Gazetę Wyborczą".

Manul uciekł z ogrodu zoologicznego. Zoo apeluje o pomoc

Poznańskie zoo apeluje do wszystkich, którzy zobaczą manula, by jak najszybciej powiadomić pracowników ogrodu. Można to zrobić, dzwoniąc pod numer telefonu 618 768 209 lub 618 768 225. Możliwy jest również kontakt ze strażą miejską lub policją.

Obejrzyj także: Po 53 dniach rehabilitacji wypuścili pumę na wolność

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"