Tragedia w Tatrach. Po burzy znaleźli ciało 27-latka

27-letni Polak zginął w słowackich Tatrach. Do tragedii doszło pod szczytem Krywania w słowackich Tatrach.

burza tatry
Źródło zdjęć: © Pixabay
Aldona Brauła

W słowackich Tatrach zginął 27-letni Polak. Tragedia miała miejsce 5 października pod szczytem Krywania.

Tamtejsze Górskie Pogotowie Ratunkowe (HZS) otrzymało zgłoszenie, że na szlaku prawdopodobnie znajduje się nieprzytomny mężczyzna. Nie udało się ustalić szczegółów, ponieważ informacje pochodziły od żony turysty, który wysłał jej SMS-a. Chwilę później przestał się z nią kontaktować.

Na miejsce natychmiast wysłano helikopter z ekipą ratunkową. Ze względu na wyjątkowo niekorzystne warunki atmosferyczne - gęstą mgłę, silny wiatr i deszcz, załoga musiała część drogi pokonać pieszo.

Pojedynek tatrzańskich żmij. Niezwykłe nagranie z polskich gór

W międzyczasie polscy turyści powiadomili TOPR, że pod szczytem leży człowiek, prawdopodobnie rażony piorunem. Tego dnia nad górami przeszła silna burza. Słowaccy ratownicy dotarli do mężczyzny tuż przed zmrokiem. Niestety nie wykazywał oznak życia.

Ciało 27-latka zostało zniesione spod szczytu dopiero kolejnego dnia rano. Następnie przetransportowano je śmigłowcem nad Szczyrbskie Jezioro. Okoliczności wypadku i przyczyna śmierci są wciąż badane.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie