Wilczyca Minka z Borów Tucholskich nie żyje. Naukowcy: "Została zastrzelona"

Trzyletnia wilczyca Minka z Borów Tucholskich nagle zniknęła z monitoringu naukowców. Jej obroża telemetryczna przestała działać, co – jak podaje "Gazeta Wyborcza" – wskazuje na zniszczenie urządzenia. Badacze podejrzewają, że zwierzę padło ofiarą kłusownika.

Śmierć wilczycy Minki. Naukowcy: "To musiało być kłusownictwo"Śmierć wilczycy Minki. Naukowcy: "To musiało być kłusownictwo"
Źródło zdjęć: © Facebook | Katedra Ekologii i Zoologii Kręgowców UG
Danuta Pałęga

Jak poinformowała "Gazeta Wyborcza", 13 sierpnia badacze z Uniwersytetu Gdańskiego utracili sygnał z obroży telemetrycznej, którą nosiła trzyletnia wilczyca Minka z Borów Tucholskich. Ostatnia lokalizacja wskazywała na okolice rezerwatu "Jezioro Udzierz". Sześć godzin później powinna zostać przesłana kolejna porcja danych, jednak do tego nie doszło.

Gdyby Minka zginęła w wyniku naturalnych przyczyn albo została potrącona przez samochód, obroża nadal by działała – wyjaśnia dr Maciej Szewczyk z UG, cytowany przez "Gazetę Wyborczą".

Jak podkreśla badacz, urządzenie było zbudowane z dwóch niezależnych modułów i jego nagła, całkowita awaria jest praktycznie niemożliwa. To oznacza, że ktoś musiał obrożę zniszczyć.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niezwykłe nagranie leśników z Bieszczad. Internauci zachwyceni widokiem

Wilczyca z rodziną

Minka była częścią monitorowanej populacji wilków w Borach Tucholskich. Jesienią ubiegłego roku stworzyła parę z samcem o przezwisku Krótki. W maju została matką. Jej aktywność regularnie rejestrowały fotopułapki ustawione w lasach nadleśnictw Osie i Lubichowo. Dzięki obroży telemetrycznej badacze mogli na bieżąco śledzić jej wędrówki i zachowania.

Trop prowadzi do ambon

Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", ostatnia lokalizacja sygnału pochodziła z obszaru, gdzie znajdują się ambony i zwyżki myśliwskie oraz wygodny dojazd dla samochodów. To teren obwodu łowieckiego nr 298, zarządzanego przez Koło Łowieckie "Łoś" ze Skórcza. Kilka lat temu w tym samym rejonie odnaleziono już martwego wilka z raną postrzałową – tamta sprawa została jednak szybko umorzona.

Zgłoszenie do prokuratury

Naukowcy z Uniwersytetu Gdańskiego zgłosili sprawę do prokuratury, podejrzewając, że doszło do przestępstwa: nielegalnego zabicia gatunku ściśle chronionego, zniszczenia środowiska oraz uszkodzenia obroży telemetrycznej wartej około 13 tys. zł.

Nie ma innej opcji niż to, że Minka została skłusowana, a obroża zniszczona – podkreśla dr Szewczyk, cytowany przez "Gazetę Wyborczą".

Dziesiąty zastrzelony wilk z obrożą

Jak przypomina Stowarzyszenie dla Natury "Wilk", Minka jest już dziesiątym wilkiem, którego śmierć naukowcy potwierdzili dzięki obrożom telemetrycznym i fotopułapkom. Wcześniej w podobnych okolicznościach zginęły m.in. Lego z Borów Tucholskich, Klincz z Kaszub i Halna z Karpat. To aż jedna trzecia wszystkich wilków monitorowanych przy użyciu telemetrii w Polsce.

Skala problemu

Według danych ekologów w Polsce ginie rocznie około 140 wilków, mimo że są one gatunkiem objętym ochroną ścisłą.

To pokazuje ogromną skalę tego podłego procederu, nieskuteczność policji i wymiaru sprawiedliwości oraz bezczelność sprawców, którzy drwią sobie z prawa – napisano na fanpage’u Stowarzyszenia dla Natury "Wilk".

Biolożka Martyna Jankowska-Jarek z UG przypominała po śmierci wilka Lego, że zabijanie wilków to w dużej mierze eliminacja konkurenta przez koła łowieckie. – Wilki zmniejszają ilość zwierzyny łownej, na której polowaniach zarabiają myśliwi – komentowała naukowczyni, cytowana przez "Gazetę Wyborczą".

Pytania bez odpowiedzi

Śmierć Minki wzbudziła oburzenie wśród naukowców i obrońców przyrody. To kolejny dowód, że mimo ochrony prawnej wilki w Polsce wciąż są ofiarami kłusownictwa. Tymczasem los Krótkiego i szczeniąt, które zostały bez matki, pozostaje niepewny.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Zawsze robię taki żurek na Wielkanoc. Każdy prosi o dokładkę
Zawsze robię taki żurek na Wielkanoc. Każdy prosi o dokładkę
Zbierali pieniądze na leczenie radnego. Zniknęły 73 tys. zł
Zbierali pieniądze na leczenie radnego. Zniknęły 73 tys. zł
Nie żyje dr Agata Fijałkowska. Naukowczyni miała 41 lat
Nie żyje dr Agata Fijałkowska. Naukowczyni miała 41 lat
"Ależ boli". Rymanowski nie owija w bawełnę po meczu Polski
"Ależ boli". Rymanowski nie owija w bawełnę po meczu Polski
Ojciec Gyökeresa ocenił występ Szwedów. Polacy na pewno się zdziwią
Ojciec Gyökeresa ocenił występ Szwedów. Polacy na pewno się zdziwią
Chciał świętować zwycięstwo nad Polską. "Nie pozwolili mi wypić piwa"
Chciał świętować zwycięstwo nad Polską. "Nie pozwolili mi wypić piwa"
Humbak utknął na Bałtyku. Sytuacja jest krytyczna
Humbak utknął na Bałtyku. Sytuacja jest krytyczna