Wpadła do studzienki w Nowym Jorku. Rodzina złożyła pozew

56-letnia kobieta wysiadła z samochodu w centrum Nowego Jorku i po kilku sekundach wpadła do otwartego włazu kanalizacyjnego. Nie udało się jej uratować. Teraz rodzina domaga się sprawiedliwości i pozywa jedną z największych spółek energetycznych w USA.

.Wpadła do studzienki w Nowym Jorku. Rodzina złożyła pozew
Źródło zdjęć: © Facebook
Jakub Artych

Dwa miesiące po dramatycznym wypadku w centrum Nowego Jorku rodzina 56-letniej Donike Gocaj złożyła pozew przeciwko spółce energetycznej Con Edison. Bliscy są przekonani, że tragedii można było uniknąć, gdyby odpowiednio zabezpieczono otwarty właz kanalizacyjny znajdujący się na jednej z najbardziej ruchliwych ulic Manhattanu.

Do tragedii doszło 18 maja w pobliżu skrzyżowania Piątej Alei i East 52nd Street. Donike Gocaj zatrzymała samochód, aby spotkać się ze swoim partnerem Jasharem Kamerajem między zmianami w pracy.

Chwilę po wyjściu z auta kobieta niespodziewanie wpadła do otwartego włazu. Według świadków rozgrywały się dramatyczne sceny. Kobieta miała krzyczeć: "Umieram, umieram", a przechodnie gorączkowo szukali drabiny, która pozwoliłaby wydostać ją z głębokiego otworu.

Kontrowersyjne wystąpienie Trumpa. Eksperci mówią o podważaniu zaufania

Jej partner próbował zejść do środka, aby ją uratować, jednak sam doznał poważnych obrażeń. Lekarz sądowy ustalił, że 56-latka zmarła w wyniku rozległych oparzeń, obrażeń ciała oraz uszkodzeń dróg oddechowych spowodowanych wysoką temperaturą. Jej partner odniósł ciężkie obrażenia i jak wynika z pozwu do dziś pozostaje przykuty do łóżka.

W pozwie złożonym do Sądu Najwyższego stanu Nowy Jork pełnomocnicy rodziny twierdzą, że Con Edison od lat wiedziała o problemie przemieszczających się pokryw włazów. Według nich ciężkie pojazdy mogły przesuwać zabezpieczenia, a spółka nie wdrożyła skutecznych rozwiązań, które zapobiegłyby podobnym tragediom.

Prawnicy zwracają uwagę, że tylko w pierwszych dwóch miesiącach roku do miejskich służb wpłynęło ponad 3200 zgłoszeń dotyczących włazów. Ich zdaniem świadczy to o problemie, który nie był pojedynczym przypadkiem.

Rodzina domaga się odszkodowania oraz nawiązki o charakterze karnym. Chce również, aby firma wprowadziła blokady pokryw włazów, system monitorowania ich położenia oraz dodatkowe zabezpieczenia, które mogłyby zapobiec podobnym wypadkom.

Firma odpowiada na pozew

Przedstawiciele Con Edison przekazali rodzinie kondolencje, ale podkreślili, że ze względu na trwające postępowanie sądowe nie będą komentować szczegółów sprawy. Spółka zapowiedziała, że przedstawi swoje stanowisko w sądzie.

Pełnomocnik rodziny przypomniał, że Donike Gocaj była wdową, która po śmierci męża samotnie wychowała dwoje dzieci. Przez lata pracowała na dwóch etatach, sprzątając m.in. biurowce i banki

Wybrane dla Ciebie