Zaginięcie Iwony Wieczorek. Ekspert nie daje nadziei

Nowe dowody w sprawie Iwony Wieczorek nie przynoszą nadziei na pozytywne zakończenie. Policja apeluje o pomoc w identyfikacji kierowcy białego fiata. Insp. Marek Dyjasz nie pozostawia złudzeń w tym temacie.

.Zaginięcie Iwony Wieczorek. Ekspert nie daje nadziei
Źródło zdjęć: © Facebook
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Policja szuka białego fiata widzianego w dniu zaginięcia Iwony w Gdańsku.
  • Zdaniem eksperta, Iwona nie żyje i nie ma szans na odnalezienie jej żywej.
  • Nowe przesłuchania mogą pomóc w rozwiązaniu sprawy.

Iwona Wieczorek zaginęła ona w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku po wyjściu z sopockiego Dream Clubu. Ostatni raz kamery uchwyciły Iwonę na ul. Jantarowej około czwartej nad ranem, w pobliżu wejścia na plażę nr 63.

Kilka tygodni temu krakowskie Archiwum X ogłosiło nowe kroki w sprawie, wywołując falę spekulacji w sieci. Prokurator Eryk Stasielak, kierujący badaniami, potwierdził pojawienie się nowych dowodów i planowane są dalsze działania.

Jak podaje "Wprost", Komenda Stołeczna Policji ogłosiła potrzebę zidentyfikowania kierowcy białego fiata, który mógł być widziany w rejonach związanych z jej zaginięciem.

Sceny pod komendą. Cała polska zobaczy, co zrobił kierowca w Suwałkach

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Ekspert mówi wprost

Insp. Marek Dyjasz przyznaje w podkaście "Rozmowa Wprost", że nie ma podstaw sądzić, iż Iwona Wieczorek żyje. Według niego sugerowanie potencjalnego nowego życia kobiety dawałoby nieuzasadnioną nadzieję jej rodzinie.

Moim zdaniem nie ma żadnej szansy, żadnej opcji i żadnej wersji, która przemawiałaby za tym, że Iwona żyje, że ona celowo, świadomie odcięła się od najbliższych, od rodziny i zaczęła nowe życie. Gdzieś musiałby zostać ślad. Ona nie byłaby w stanie ukryć się jak przestępca, który ucieka przed wymiarem sprawiedliwości - powiedział były dyrektor biura kryminalnego Komendy Głównej Policji.

Ekspert "Wprost" zaznacza, że początkowe błędy policji miały kluczowe znaczenie. Sprawa była traktowana jak zwykłe zaginięcie, co doprowadziło do utracenia wielu ważnych śladów. To może być powodem przeciągania się śledztwa. W kontekście nowych dowodów, śledczy prowadzą nowe przesłuchania.

Pomimo podejmowanych wcześniej prób, nie udało się zidentyfikować kierowcy białego fiata. Nowe ślady mogą otworzyć możliwości na dalsze poszukiwania i rozwikłanie zagadki tajemniczego zaginięcia.

Były podejmowane próby w celu identyfikacji, nie zatrzymania, tylko rozmowy z kierowcą tego samochodu pod kątem, czy być może coś widział, być może coś zaobserwował. To się wtedy nie udało. Pomimo wielu apeli, które były rozpowszechniane także w środkach masowego przekazu, ta osoba się nie zgłosiła - dodaje ekspert.

Marek Dyjasz przyznaje, że odnalezienie ciała Iwony Wieczorek mogłoby być kluczowe dla rozwiązania sprawy. Ujawnienie tego, w jaki sposób została pozbawiona życia, mogłoby naprowadzić na sprawcę. W sprawie pojawiają się też domysły o ciąży Iwony, co mogłoby wskazać na osoby mające motyw.

Jeżeli zostałoby odnalezione ciało Iwony Wieczorek, to mocno popchnęłoby sprawę do przodu. I sprawca o tym wie – powiedział były dyrektor biura kryminalnego Komendy Głównej Policji.

Wiele wątpliwości budzi fakt, że przed śmiercią Iwona chciała powiedzieć swej babci coś ważnego. - Tydzień przed zaginięciem, tydzień przed zabójstwem – bo nie znamy precyzyjnego czasu zgonu Iwony Wieczorek – ona spotkała się z babcią, do której miała ogromne zaufanie (...) I faktycznie padło takie zdanie: "Babciu, jak przyjdę za tydzień, następnym razem, powiem ci coś bardzo ważnego. Teraz nie mam czasu" - twierdzi Dyjasz.

Ekspert przedstawia możliwy przebieg zdarzeń prowadzących do śmierci Iwony Wieczorek. Według insp. Marka Dyjasza, zbrodnię mogła popełnić osoba z jej najbliższego otoczenia. Kobieta musiała ufać sprawcy, skoro – jak przypuszczają śledczy – wsiadła do jego samochodu i udała się w miejsce, które wydawało się dla niej bezpieczne, a w rzeczywistości umożliwiło dokonanie przestępstwa.

Insp. Dyjasz wyklucza, by ktoś profesjonalnie planował jej zabójstwo, jednak pozostaje zagadką, w jaki sposób ciało zostało ukryte tak skutecznie, że policja wciąż go nie odnajduje.

Najprawdopodobniej coś wymknęło się spod kontroli. Była rozmowa, były emocje, ktoś powiedział kilka słów za dużo, może Iwona Wieczorek została uderzona i na tyle nieszczęśliwie upadła, że uderzyła głową i zmarła. Nie przypuszczam, że ktoś celowo przygotowywał się w profesjonalny sposób do tego, aby pozbawić Iwonę Wieczorek życia. Kwestią odrębną jest takie ukrycie zwłok, że policja do tej pory ich nie znalazła - stwierdził.
Wybrane dla Ciebie
Jak dobrze znasz świat nauki? Sprawdź wiedze w krzyżówce
Jak dobrze znasz świat nauki? Sprawdź wiedze w krzyżówce
Cała Polska zobaczy jej twarz. Wstyd, co zrobiła
Cała Polska zobaczy jej twarz. Wstyd, co zrobiła
Co wiesz o altruizmie? Spróbuj sił w wymagającej krzyżówce
Co wiesz o altruizmie? Spróbuj sił w wymagającej krzyżówce
"Uwierzycie?". Taki widok na straganie. Aż zrobiła zdjęcie
"Uwierzycie?". Taki widok na straganie. Aż zrobiła zdjęcie
Generał z Iranu wypalił na wizji. Mówi o wojnie w kosmosie
Generał z Iranu wypalił na wizji. Mówi o wojnie w kosmosie
Mocny głos dowódcy Izraela. Tak mówi o kolejnych dniach wojny z Iranem
Mocny głos dowódcy Izraela. Tak mówi o kolejnych dniach wojny z Iranem
Ktoś wezwał strażaków. Niebywałe, co ujrzeli. Skandal
Ktoś wezwał strażaków. Niebywałe, co ujrzeli. Skandal
Ostrzega w sprawie Iranu. "Wojna mogłaby trwać bez końca"
Ostrzega w sprawie Iranu. "Wojna mogłaby trwać bez końca"
Spojrzał na szyszki. "Już teraz ruszają". Ludzie zdziwieni
Spojrzał na szyszki. "Już teraz ruszają". Ludzie zdziwieni
Zajrzeli do naczepy ciężarówki. W środku 24 tony odpadów
Zajrzeli do naczepy ciężarówki. W środku 24 tony odpadów
Stracił obie nogi. Koszmar w pracy. Lekarze nie mieli wyjścia
Stracił obie nogi. Koszmar w pracy. Lekarze nie mieli wyjścia
"Gdzieś na skraju lasu". Ujęcie rozgrzało sieć. Spójrzcie
"Gdzieś na skraju lasu". Ujęcie rozgrzało sieć. Spójrzcie