Zemdlał, wracając z wakacji. Tragedia na pokładzie samolotu

27

Dramatyczne sceny rozegrały się na pokładzie samolotu linii EasyJet lecącego z Cypru do Wielkiej Brytanii. 50-letni pasażer nagle stracił przytomność na pokładzie. Mimo próby reanimacji przez członków załogi oraz współpasażerów, życia mężczyzny nie udało się uratować.

Zemdlał, wracając z wakacji. Tragedia na pokładzie samolotu
Ratownicy medyczni na lotnisku potwierdzili śmierć mężczyzny (Getty Images)

Tragiczny incydent miał miejsce w czwartek 17 listopada podczas lotu EZY8454 z cypryjskiego Pafos do Londynu. Samolot wystartował o godz. 14:20 czasu lokalnego (13:20 czasu polskiego). Niespełna trzy godziny później jeden z pasażerów nagle stracił przytomność.

Dramat w przestworzach. Pasażer zmarł podczas lotu do Londynu

Brytyjskie media relacjonują, że o sprawie natychmiast zaalarmowano załogę samolotu. Stewardzi zapytali przez głośniki, czy na pokładzie znajduje się jakiś lekarz. Świadkowie opisują, że rękę nieśmiało podniosły dwie osoby. Żadna z nich nie mogła jednak zrobić nic więcej, niż spróbować udzielić 50-latkowi pierwszej pomocy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Obejrzyj także: Rozpacz w samolocie. W kokpicie pojawiły się kłęby dymu

Jeden z pasażerów, który przedstawił się jako pielęgniarz, miał zapytać załogę, czy poszkodowany nadal oddycha. Stewardzi odparli jednak, że nie mogą powiedzieć tego publicznie. Przy udzielaniu pierwszej pomocy skorzystano z defibrylatora. Życia mężczyzny nie udało się jednak uratować.

Tragiczną wiadomość potwierdził ok. godz. 17:30 czasu polskiego kapitan samolotu. – Doszło do incydentu medycznego – przekazał pilot, prosząc o traktowanie ciała 50-latka z godnością.

Leciał sam do Londynu. Głos zabrał rzecznik linii lotniczych

Świadkowie relacjonują, że załoga zaoferowała osobom siedzącym obok zmarłego zmianę miejsca. Przystąpiono także do poszukiwania bagażu podręcznego 50-latka. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna podróżował sam.

Po wylądowaniu na lotnisku Londyn-Gatwick pasażerowie zostali poproszeni o pozostanie na swoim miejscach. Załoga ratowników medycznych potwierdziła zgon 50-letniego pasażera.

Głos w sprawie incydentu zabrał rzecznik linii EasyJet. Podkreślił w oświadczeniu, że dobro pasażerów i załogi jest zawsze najwyższym priorytetem firmy.

Potwierdzamy, że 17 listopada doszło do śmierci pasażera podczas lotu EZY8454 z Pafos do Londynu. Nasza załoga jest przeszkolona w zakresie reagowania na incydenty medyczne. Zrobiliśmy podczas lotu wszystko, co było możliwe. Myślami jesteśmy z rodziną i przyjaciółmi zmarłego. Oferujemy im wsparcie i pomoc w tym trudnym czasie – czytamy w dokumencie.
Autor: JKM
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić