Śmiertelny błąd. Włożyła rękę do pralki. Zmarła kilka godzin później

Mieszkańcami Brazylii wstrząsnęła tragiczna śmierć Viviane Rodrigues. 20-latka osierociła 9-miesięcznego syna. Największe zaskoczenie opinii publicznej budzą okoliczności tragedii. Rodrigues włożyła rękę do pralki, a kilka godzin później już nie żyła.

20-latka zmarła po tym, jak włożyła rękę do pralki. Powód mrozi krew w żyłach20-latka zmarła po tym, jak włożyła rękę do pralki. Powód mrozi krew w żyłach
Źródło zdjęć: © Getty Images

Do wypadku doszło w domu ofiary w Juazeiro w północno-wschodniej Brazylii. Jak informuje Daily Star, 20-latka straciła przytomność po tym, gdy włożyła rękę do pralki.

Pralka "zabiła" 20-latkę. Jaka była przyczyna śmierci?

Viviane Rodrigues została pilnie przewieziona do szpitala. Zanim jednak 20-latka trafiła na oddział ratunkowy, było za późno – lekarze mogli już tylko stwierdzić zgon.

Początkowo śledczy mieli trudności w ustaleniu, dlaczego tak młoda kobieta nagle straciła życie. Zarządzono sekcję zwłok, która odbyła się w Gameleira do Di w gminie Campo Formoso – to okolice, w których mieszkają rodzice zmarłej 20-latki.

Viviane Rodrigues osierociła 9-miesięcznego syna
Viviane Rodrigues osierociła 9-miesięcznego syna © Facebook

Medyk sądowy odkrył, że Viviane Rodrigues poraził prąd. Z późniejszych ustaleń śledczych wynikało, że chociaż Rodrigues zaczęła już opróżnić bęben, w rzeczywistości proces prania jeszcze nie dobiegł końca. W rezultacie 20-latka włożyła rękę do wciąż działającej pralki i to wtedy doszło do porażenia.

Viviane Rodrigues nie jest jedyną osobą w Brazylii, która zmarła w takich okolicznościach. W ubiegłym roku dziecko w wieku przedszkolnym w ramach zabawy postanowiło wejść do pralki. Maszyna jednak wciąż była uruchomiona, a maluch zginął porażony prądem.

Zobacz też: Tajemnicza śmierć pod Lodową Przełęczą

Wybrane dla Ciebie