Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
SSŃ
|
aktualizacja

Przepis z PRL. Pasta do chleba "awanturka". Zrobisz ją w 5 minut

45
Podziel się:

W czasach PRL Polacy wiedzieli, jak z kilku niedrogich składników przygotować smaczną, pożywną i łatwą potrawę. Taka właśnie jest "awanturka". To pyszna pasta do chleba, którą zajadali się niegdyś nasi dziadkowie i rodzice. Nie pozwólmy jej odejść w zapomnienie!

Przepis z PRL. Pasta do chleba "awanturka". Zrobisz ją w 5 minut
Przepis na pastę do chleba "awanturka" (Gett Images, Arkadiusz Fajer #arfo)

Słynna "awanturka" była obowiązkową pozycją w barach, na odświętnych kolacjach czy prywatkach w czasach PRL. Całe pokolenia zajadające się tym przysmakiem nie mogły się przecież mylić. Ta pasta na chleb z dodatkiem makreli i twarożku jest przepyszna, a w dodatku banalnie prosta w przygotowaniu. Jej przyrządzenie zajmie ci maksymalnie 5 minut.

Czytaj także: Hit PRL. Ciasto salami

Przepis na "awanturkę". Potrzebne składniki

  • 1 wędzona makrela
  • 250 dag sera białego półtłustego
  • 1 łyżka śmietany 18 proc. albo jogurtu
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżeczka musztardy sarepskiej
  • Pęczek szczypiorku
  • Pieprz i sól do smaku

Przepis na "awanturkę". Sposób przygotowania

  • Makrelę obierz ze skóry, usuń ości i rozdrobnij mięso widelcem.
  • Rybę połącz w misce z twarogiem, dokładnie wymieszaj.
  • Dodaj majonez, śmietanę i musztardę.
  • Szczypiorek posiekaj i dodaj do pasty.
  • Wszystko wymieszaj, dopraw do smaku solą i pieprzem.

Przepis ten można dowolnie modyfikować, np. dodać do pasty pokrojone w kostkę kiszone ogórki, czy zamiast szczypiorku dodać natkę pietruszki lub koperek. Niektórzy lubią wersję pomidorową, do której zamiast musztardy dodają ketchup. Osoby na diecie mogą śmietanę i majonez zastąpić samym jogurtem naturalnym. Bez względu na wybrane dodatki jedna kwestia pozostaje stała - "awanturka" zawsze najlepiej smakuje w towarzystwie świeżego pieczywa. Smacznego!

Zobacz także: Smacznego: przepis na roślinne burgery
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(45)
Gajusz
2 miesiące temu
Nie chrzańcie już o PRL, bo niedobrze się robi. Awanturka była okupacyjną odmianą dawniejszego masła makrelowego. W PRL to tylko mortadelę postanowili smażyć. Fuuu!
Baba z Wozu
2 miesiące temu
Ale wymyśliliście nazwę tej pasty. To normalna pasta rybna. Była teź jajeczna, serowa,z gotowanego mięsa i wiele innych w zaleźnosci co akurat zdołało się "zdobyć" w tamtych ponurych czasach.
jprdl
2 miesiące temu
U mnie takich wynalazków się nie jadło. Ryba była z jajkiem, cebulą i śmietaną albo olejem. Ten wynalazek z artykułu nie da się zjeść. Wiem, bo kilka razy ktoś mnie czymś takim poczęstował. Słoń mu chyba nadepnął na kubki smakowe.
Agnieszka
2 miesiące temu
Nieprawda,awanturka to pasta z sardynek i zamiast szczypiorku cebula
Babcia Ania
2 miesiące temu
Jak zwał tak zwał te pasty.faktem jest że robiło się je do chleba żeby chociaż trochę urozmaicić jedzenie.i kombinacje były najróżniejsze.nie było na zawołanie szynki i innych "dobroci".pamiętam że Przyjaciółka która kupowała mama dawała różne takie przepisy,nazywała jak chciała.i robiliśmy to i jedliśmy i nie chorowaliśmy z tego powodu.pozdrawiam.🥰
Mery22
2 miesiące temu
Jestem dzieckiem. PRL-u i do dziś nie wiedziałam, że ta popularna i smakowita pasta nazywała się "awanturka"?
Edek,emeryt
2 miesiące temu
Ładne proporcje, 250dkg (2,5 kg) twarogu to wersja na tydzień. Powinno chyba być 25 dkg czyli kostka.
Gosia
2 miesiące temu
Ale zgadzam się z przedmówcą....Produkty już nie te same niż w czasach PRL. Może była bieda i braki w sklepach, ale myślę, że takie proste rzeczy jak twaróg, mleko, masło, czy ryby były lepszej jakości niż dziś.
Gosia
2 miesiące temu
Wychowałam się w czasach PRL, ale nie pamiętam żadnej "awanturki". natomiast w domu dziś robię pasty z ryb - makreli, pstrąga, wędzonego łososia.... Często też używam twarogu. I oczywiście szczypior i majonez. Nic nowego, ani starego......
Beata
2 miesiące temu
Kazda inna ryba oprocz makreli,tunczyka i norweskiego lososia oraz zadna ryba wedzona, bo to trucizna
kochany PRL
2 miesiące temu
Jem od czasu do czasu od dziecka, czyli od PRL-u, ale nigdy nie słyszałam o jakiejś awanturce. To była po prostu jedna z wielu smacznych past i niekoniecznie PRL miał na to wpływ. Ale wtedy wszystko było smaczne, nie to co dziś.
Monika79
2 miesiące temu
Przepyszna...nadal robię
Zofia
2 miesiące temu
Awantura to była pasta z bryndzy z cebulką i papryką. Najlepsza awanturuje można było dostać w małej restauracji w Zakopanem u Poraja
Obserwator
2 miesiące temu
To nie awanturka, to paciu paciajka, czyli biegunka
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić