Premier zapowiada konfiskatę aut! "Nie będzie żadnej pobłażliwości"

"Bandyci" - tak premier Mateusz Morawiecki nazwał tych, którzy jeżdżą pod wpływem alkoholu. Jednocześnie zapowiedział kroki, mające na celu walkę z osobami wsiadającymi za "kółko" po spożyciu alkoholu.

Mateusz MorawieckiMateusz Morawiecki
Źródło zdjęć: © PAP

Szef rządu wziął udział w pikniku w ramach kampanii "Dobry Kierowca". Przy tej okazji mówił o zaostrzeniu kar dla kierowców, jeżdżących pod wpływem alkoholu.

Musimy zdecydowanie temu przeciwdziałać i zgodnie z zapowiedzią z mojego expose zobowiązałem rząd do bardzo zdecydowanych działań w tym zakresie. Zmieniamy w związku z tym niezmieniane od bardzo dawna zasady, związane z mandatami, grzywnami; w przypadku jazdy po pijanemu będzie możliwość skonfiskowania samochodu - podkreślał premier Mateusz Morawiecki, cytowany przez tvp.info.

Poważniejsze kary polepszą sytuację?

Morawiecki wierzy w to, że bardziej dotkliwe kary sprawią, że kierowcy nie będą jeździć po alkoholu, a ponadto będą ostrożniej zachowywać się na drodze.

Wyjście dziecka do szkoły czy rodziny na spacer nie może oznaczać ryzykowania życia - mówił szef rządu.

Ponadto zaznaczył, że w minionym roku ponad 1,5 tys. razy zatrzymywano pijanych kierowców. Powodowali oni kolizje i wypadki.

Każdy z nich mógł być wypadkiem śmiertelnym, każdy jest igraniem z ogniem - to mało powiedziane: po prostu potencjalną zbrodnią - podkreślił premier.
Dość tego typu zachowań. Nie będzie żadnej pobłażliwości dla bandytów jadących po alkoholu. Kary zostaną tutaj znacząco podniesione - podsumował.
Wybrane dla Ciebie