Takie pytanie do policjanta? Może się nieźle wkurzyć

Kontrole policyjne czasami mają zupełnie niespodziewane przebiegi. Okazuje się, że istnieje pewne pytanie, które może wyprowadzić policjanta z równowagi. O co dokładnie chodzi?

Zdjęcie poglądowe Zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Lubuska Policja

Policjant może zatrzymać pojazd wtedy, gdy kierowca dopuści się jakiegoś wykroczenia. Oczywiście może dojść do tego również w celach stricte kontrolnych.

Kierowca, który został zatrzymany do kontroli, powinien trzymać ręce na kierownicy. Musi też wykonywać polecenia funkcjonariusza.

Mundurowy, nawet bez nakazu, może przeszukać auto. "Stawianie oporu w przypadku próby przeszukania auta nie ma żadnego sensu. Raz, że kierowca zostanie spacyfikowany chociażby siłą. A dwa, że policjanci i tak zajrzą do bagażnika - a zachowanie kierowcy jedynie ich utwierdzi w tym, że podstawy do działania są mocne" - zaznacza moto.pl.

Chcą przeszukać auto? Możesz o to poprosić

Gdy policja chce przeszukać auto, kierowca nie jest całkowicie bezbronny. Może zapytać o spisanie protokołu. To z pewnością nie spodoba się mundurowym.

Jeżeli jednak kontrolowany o prosi, to policjant musi wszystko spisać. Jest on zobligowany do dokładnego opisu każdego z napotkanych przedmiotów. Po sporządzeniu dokumentu kierowca ma prawo zapoznać się z jego treścią.

Może nawet wymagać skorygowania treści. Taki protokół, jak podkreśla moto.pl, jest podstawą do złożenia przez kierowcę potencjalnego zażalenia.

Przed Wielkanocą wróci słońce? Prognoza pogody z IMGW

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie