Zjawiskowa piłkarka ponownie zmieni klub? Aż huczy od plotek

Latem Alisha Lehmann została zaprezentowana jako nowa zawodniczka Juventusu. Do klubu z Turynu przeniosła się wspólnie z ukochanym Douglasem Luizem. Coraz więcej wskazuje, że przygoda jednej z najsłynniejszych par piłkarskich w Turynie nie potrwa za długo.

Alisha Lehmann została latem zawodniczką Juventusu
Źródło zdjęć: © Instagram | Alisha Lehmann

Alisha Lehmann jest jedną z najpopularniejszych sportsmenek na świecie. Rozpoznawalność zawdzięcza nie tylko umiejętnościom piłkarskim, ale również sprawnemu poruszaniu się w świecie mediów i nieprzeciętnej urodzie. Wydawała się mieć w ręku wszystkie atuty, żeby stać się ulubienicą kibiców we Włoszech.

Minęło 17 tygodni od zaprezentowania 25-letniej Alishy Lehmann w Juventusie, tymczasem aż huczy od plotek o możliwym powrocie jej oraz Douglasa Luiza do Anglii. Szczególnie Brazylijczykowi nie wiedzie się w klubie z Turynu i nie spełnia oczekiwań, jaki Włosi mieli wobec transferu kosztującego 42,5 miliona funtów.

Alisha Lehmann i Douglas Luiz nie wyobrażają sobie długiej rozłąki. W dwóch ostatnich klubach Aston Villi i Juventusie grali jednocześnie, dzięki czemu mogli dzielić cały wolny czas. Także kolejną przeprowadzkę zapewne planują wspólnie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: Zrobiły show na środku ulicy. Kierowcy patrzyli ze zdumieniem

W Anglii pojawiły się informacje o możliwym wypożyczeniu Douglasa Luiza do Aston Villi. Byłby to powrót Brazylijczyka do poprzedniego klubu, w którym mógłby odbudować formę. Aktualnie ma problem z wywalczeniem miejsca w składzie Juventusu, a kiedy pojawia się na boisku, to zawodzi.

Jakby nieprzyjemnych wrażeń z Włoch było jeszcze mało, to w końcówce października media obiegła informacja o włamaniu do domu Alishy Lehmann i Douglasa Luiza. Włamywacze wyrządzili szkody i wynieśli przedmioty o wartości szacowanej na 500 tysięcy euro. Para mogła również stracić poczucie bezpieczeństwa.

Alisha Lehmann jest obserwowana na Instagramie przez 16,9 miliona osób. Zdobyła również popularność w innych portalach społecznościowych. To pozwala jej na zawieranie intratnych kontraktów reklamowych.

Wybrane dla Ciebie
Dachowanie przy stacji benzynowej. Kierowca zniknął bez śladu
Dachowanie przy stacji benzynowej. Kierowca zniknął bez śladu
Zasłabł na sesji rady miasta. Nie żyje Jan Pszczoła
Zasłabł na sesji rady miasta. Nie żyje Jan Pszczoła
Niedziela, 11:36. Kamera pokazała plażę w Gdańsku. Co tam się dzieje
Niedziela, 11:36. Kamera pokazała plażę w Gdańsku. Co tam się dzieje
14-letnia Anastasia zniknęła. Wyszła z domu 12 lutego. Widziałeś ją?
14-letnia Anastasia zniknęła. Wyszła z domu 12 lutego. Widziałeś ją?
Intymne ujęcie z lasu. Nagle się pojawił. Leśnicy tłumaczą
Intymne ujęcie z lasu. Nagle się pojawił. Leśnicy tłumaczą
Mały makak podbił serca. Cały świat kibicuje Punchowi
Mały makak podbił serca. Cały świat kibicuje Punchowi
Cały dzień za 3,71 zł. To nie pomyłka. Ponad 200 tys. odsłon
Cały dzień za 3,71 zł. To nie pomyłka. Ponad 200 tys. odsłon
Leśnicy wrzucili na Facebooka. Przypatrzcie się dobrze
Leśnicy wrzucili na Facebooka. Przypatrzcie się dobrze
Były ich setki. Nagrała na polu. "Nigdy nie widziałam"
Były ich setki. Nagrała na polu. "Nigdy nie widziałam"
Tuż obok lasu. Aż zatrzymał auto. "Wracają"
Tuż obok lasu. Aż zatrzymał auto. "Wracają"
Polak zmarł w Rosji. Syn dodał wymowne zdjęcie. "Kochanemu Adasiowi"
Polak zmarł w Rosji. Syn dodał wymowne zdjęcie. "Kochanemu Adasiowi"
Nie żyje Marta Precht. Pisarka i graficzka odeszła 14 lutego
Nie żyje Marta Precht. Pisarka i graficzka odeszła 14 lutego