Kolejny "paragon grozy" z jarmarku. Tyle zapłacisz za kubeczek wina
Świąteczne jarmarki pracują pełną parą w całej Polsce, a ceny są takie, że już sam rzut oka na paragon potrafi nieźle rozgrzać. Nasza czytelniczka wybrała się w weekend na jarmark w Bydgoszczy i aż złapała się za głowę. Było świątecznie, zimno i śnieżnie, więc postanowiła się napić grzanego wina. Już przy kasie zakręciło jej się w głowie.