Nawet po 100 tys. zł. Tak ludzie płaca na Podhalu "za swoją głupotę"
Konfiskatę pojazdów za jazdę pod wpływem alkoholu wprowadzono ponad półtora roku temu. Od tej pory pijani kierowcy masowo tracą pojazdy. Nie inaczej jest na Podhalu. – Czasem przykro patrzeć, jak trafiają do nas samochody warte nawet 100 tys. zł. BMW, Mercedesy… Tak ludzie płacą za swoją głupotę – mówi "Tygodnikowi Podhalańskiemu" Zdzisław Misiniec, prowadzący pomoc drogową.