Bezsenność nocą w metrze z dzieckiem. Tak żyją Ukraińcy, gdy Rosja atakuje Kijów
27-letnia Daria Sławycka kilka razy w tygodniu pakuje matę, kocyk i jedzenie na dziecięcy wózek, bierze swojego dwuletniego synka Emila ze sobą i schodzi na dół na stację kijowskiego metra. Gdy dookoła wyją syreny, a rosyjskie drony i rakiety nocą atakują stolicę Ukrainy, bezsenność staje się codziennością.