Warszawiacy biją na alarm. Był widziany pod szkołami
Rodzice z warszawskiej Białołęki biją na alarm. Ich dzieci miały być zaczepiane przez podejrzanego mężczyznę, który grasuje przy szkołach. Miał proponować podwózkę, a także cukierki. Sprawą zainteresowała się dyrekcja warszawskich szkół, a następnie policja. Zdaniem rodziców to jednak za mało.