Węgiel z Kolumbii na próbę? "To nie salceson"
Przy gigantycznym zapotrzebowaniu na węgiel na polskim rynku, składy chwytają się wszystkich sposobów. Niektóre z nich sprowadzają opał z dalekich krajów, jak Kolumbia czy Australia. Na każdy rodzaj węgla sprzedawca powinien posiadać certyfikat. Co jednak, jak przekonali się dziennikarze "Gazety Wyborczej", nie jest gwarancją, że węgiel w ogóle będzie się palił.