Bosacka ostrzega. "W tym produkcie w ogóle nie ma mięsa!"

Katarzyna Bosacka zwróciła uwagę na fatalny skład jednego z popularnych produktów śniadaniowych. Od ilości tych sztucznych składników wprost włos się jeży na głowie. "Bez uszczerbku na zdrowiu nie można się tym raczyć" - grzmi dziennikarka.

Katarzyna Bosacka prześledziła etykietę popularnych serdelków Katarzyna Bosacka prześledziła etykietę popularnych serdelków
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay

Katarzyna Bosacka na Facebooku regularnie punktuje producentów artykułów spożywczych za ich często nieuczciwe zagrywki i pokazuje produkty, które lepiej omijać szerokim łukiem. W najnowszym poście przybliżyła skrajny przypadek niezdrowego wyrobu z wyjątkowo paskudnym składem.

Bosacka grzmi. Tego nie jedzcie i nie podawajcie dzieciom

Co gorsza, jest to produkt, po który chętnie sięgają konsumenci i z pewnością nierzadko częstują nim dzieci. Chodzi o serdelki drobiowe. Producent zapewnia na opakowaniu, że to pożywienie idealne dla całej rodziny. Bosacka jest zdecydowanie innego zdania.

"Serdelki drobiowe doskonałe dla całej rodziny" - no nie jestem przekonana, żeby cała rodzina wraz z dziećmi bez uszczerbku na zdrowiu mogła raczyć się tym produktem... Na wstępie zaznaczę, że w tym produkcie w ogóle nie ma mięsa! - czytamy na profilu dziennikarki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rynek suplementów rośnie. Bosacka bez litości o Polakach

Prowadząca programu "Wiem, co jem i wiem, co kupuję" przytoczyła skład produktu. Na liście znalazły się praktycznie same sztuczne, szkodliwe dla zdrowia substancje.

Katarzyna Bosacka bezkompromisowo o tym, co jest w składzie serdelków drobiowych

Znajdziemy tam przede wszystkim mięso oddzielone mechaniczne z kurczaka, które, jak przypomina dziennikarka - według definicji nie jest mięsem. Oprócz tego do serdelków dodano sporo wody, skórki z kurczaka i białko wieprzowe.

Na etykiecie pojawiło się również całe mnóstwo dodatków oznaczonych literą "E", czyli aż trzy zagęstniki, dwa wzmacniacze smaku, trzy stabilizatory, konserwant, sztuczny aromat, a także sporo soli i cukru. Z pewnością nie jest to produkt odpowiedni dla żadnego człowieka, a tym bardziej dla dzieci.

Kupując tego typu produkty, zwracajcie uwagę nie tylko na to, ile mięsa się w nich znajduje, ale przede wszystkim czy ono w ogóle jest w tym produkcie. Tutaj mamy tylko i wyłącznie MOM, czyli mieszaninę skór, chrząstek i kości... - podkreśla autorka programu "MądrzeJemy"
Wybrane dla Ciebie