Jesteś rannym ptaszkiem czy sową? Ta grupa jest zagrożona

Sprawdzono nawyki snu z 1981 r. Wyniki zaskakują. Naukowcy z Finlandii ocenili związek między chronotypem a śmiertelnością, oceniając dane ponad 20 tys. osób, które w 1981 r. wypełniły kwestionariusze dotyczące nawyków związanych ze snem. Wyniki są jasne.

Nocne marki mają większe ryzyko zgonuNocne marki mają większe ryzyko zgonu
Źródło zdjęć: © Getty Images | Vuk Saric
Katarzyna Chudzik

Czym jest chronotyp?

Chronotyp odnosi się do indywidualnego, wewnętrznego zegara biologicznego, który reguluje rytm dobowy organizmu. Określa on preferowane czasy aktywności i odpoczynku: chronotyp wczesny oznacza, że jesteśmy tzw. rannymi ptaszkami, chronotyp późny określa nas nieformalnie jako sowy lub nocnych marków.

Chronotyp jest uwarunkowany zarówno czynnikami genetycznymi, jak i środowiskowymi, a badania już dawno wykazały, że może wpływać na apetyt, aktywność fizyczną i temperaturę ciała.

Wyższe ryzyko zgonu nocnych marków

Na potrzeby badania przeanalizowano dane dotyczące 22 976 fińskich dorosłych bliźniąt, z których 42,9 proc. identyfikowało się jako "typy wieczorne" lub "typy nocne". Do czasu analizy zmarło 8728 uczestników ankiety z 1981 r.

Na podstawie wszystkich danych fiński zespół badawczy doszedł do wniosku, że osoby o późnym chronotypie częściej umierały w młodszym wieku niż ranne ptaszki. Ryzyko zgonu wynosiło 9 proc. dla osób, które określały się jako "zdecydowanie wieczorne", a aż 21 proc. dla tych "zdecydowanie nocnych".

Okazało się, że ryzyko zgonu nie jest bezpośrednio związane z chronotypem, lecz ze stylem życia: kiedy uwzględniono palenie tytoniu i spożywanie alkoholu, zwiększone ryzyko zgonu u nocnych marków nie występowało.

Nasze odkrycia sugerują, że niezależny wpływ chronotypu na śmiertelność jest niewielki lub żaden. Zwiększone ryzyko śmiertelności związane z byciem osobą wyraźnie "wieczorową" wydaje się spowodowane głównie większym spożyciem tytoniu i alkoholu – powiedział Christer Hublin, pierwszy autor badania.

Badanie nie wyjaśnia, dlaczego "sowy" częściej piją i palą, ale naukowcy sugerują, że zajęcia, które są dostępne późno w nocy, zwykle nie są najzdrowszymi wyborami. Społeczeństwo jest zorganizowane w taki sposób, że rzeczy, które dzieją się po zmroku, najczęściej nie są skorelowane z jedzeniem sałatek i ćwiczeniami fizycznymi.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 24.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 24.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Nieobyczajny wybryk na klatce schodowej. "Pani Izabela została ukarana mandatem"
Nieobyczajny wybryk na klatce schodowej. "Pani Izabela została ukarana mandatem"
Tragedia o poranku. Nie żyje strażak. Miał zaledwie 40 lat
Tragedia o poranku. Nie żyje strażak. Miał zaledwie 40 lat
Dziennikarka nagrała drogę na granicy polsko-słowackiej. Napisała jedno zdanie
Dziennikarka nagrała drogę na granicy polsko-słowackiej. Napisała jedno zdanie
Grodkowice. Rowerzysta zderzył się z pieszym. Nie żyje
Grodkowice. Rowerzysta zderzył się z pieszym. Nie żyje
Apartament Epsteina w Paryżu. Policja publikuje nowe zdjęcia
Apartament Epsteina w Paryżu. Policja publikuje nowe zdjęcia
Opłaty wzrosły o 1000 zł. Mieszkańcy osiedla w Skórczu są załamani
Opłaty wzrosły o 1000 zł. Mieszkańcy osiedla w Skórczu są załamani
Nynek nie przeżył. Właściciel zgotował mu piekło. "Kara jest śmieszna"
Nynek nie przeżył. Właściciel zgotował mu piekło. "Kara jest śmieszna"
Leśnicy pokazali zdjęcie. Ten grzyb świadczy o jednym
Leśnicy pokazali zdjęcie. Ten grzyb świadczy o jednym
Przeżegnała się i ukradła skarbonkę z kościoła. Parafia publikuje nagrania
Przeżegnała się i ukradła skarbonkę z kościoła. Parafia publikuje nagrania
14,5 mln funtów. Reddit ukarany za wykorzystanie danych dzieci
14,5 mln funtów. Reddit ukarany za wykorzystanie danych dzieci
Ukrainiec zdegustowany. Zobaczył w hostelu pracowniczym. Biegał po bojlerze
Ukrainiec zdegustowany. Zobaczył w hostelu pracowniczym. Biegał po bojlerze