Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
|

Niemcy jeżdżą po paliwo do Polski. Przygotowano dla nich słowniczek

217
Podziel się:

Obniżenie akcyzy na paliwa w Polsce poskutkowało atrakcyjniejszymi cenami na stacjach. Niemcy, mieszkający blisko granicy, mogą teraz sporo zyskać na "podróży paliwowej". Tamtejsze media publikują nawet poradniki, w których znajdziemy informację, jak właściwie zatankować benzynę w Polsce.

Niemcy jeżdżą po paliwo do Polski. Przygotowano dla nich słowniczek
Niemcy jeżdżą po paliwo do Polski. Przygotowano dla nich słowniczek (PAP, PAP/DAREK DELMANOWICZ)

20 grudnia znacząco spadły ceny paliw w Polsce, co ma związek z obniżeniem akcyzy przez polski rząd, który w ten sposób walczy z inflacją. Obecnie popularna benzyna 95 kosztuje ok. 5,75 zł za litr. Taka stawka jest niezwykle atrakcyjna dla Niemców mieszkających przy granicy.

"Offen! Herzlich willkommen" - takie napisy zaczęły witać klientów stacji Lotos, tuż tuż przy przejściu granicznym Lubieszyn-Linken. Jednak na tym nie koniec. Teraz sami Niemcy radzą rodakom, w jaki sposób mają prawidłowo tankować paliwa w Polsce.

Niemcy jeżdżą po paliwo do Polski. Przygotowano dla nich słowniczek

W niemieckich mediach, chociażby w "Maerkische Allgemeine", opublikowano specjalne słowniczki. Znajdziemy w nich podstawowe zwroty, które mają uchronić Niemców przed zalaniem niewłaściwego paliwa na polskiej stacji paliw.

Zobacz także: Czy „tarcza antyinflacyjna” pomoże? Posłanka KO o „przaśnej propagandzie”
"Aby osoby niemówiące po polsku przypadkowo nie napełniły baku niewłaściwym paliwem, oto krótkie wyjaśnienie oznaczeń paliw na stacjach benzynowych w Polsce: super - benzyna bezołowiowa 95, super plus - benzyna bezołowiowa 98, Diesel - ON - napisano w niemieckiej prasie.

Jak zwraca uwagę "Maerkische Allgemeine", różnice pomiędzy paliwami w Niemczech i Polsce mogą sięgać nawet 30 centów za litr (ok. 1,50 zł). To oznacza, że "w przypadku mieszkańców wschodniej Brandenburgii warto podjechać na polską stację benzynową". Zatankowanie 50-litrowego zbiornika na polskiej stacji paliw będzie równoznaczne dla Niemca z oszczędnością rzędu 15 euro.

Media w Niemczech przypominają jednak, że Polska jest obecnie klasyfikowana jako obszar wysokiego ryzyka w związku ze sporą liczbą zakażeń koronawirusem. Dlatego wyprawa po paliwo może zakończyć się... kwarantanną. Dotyczy to jednak osób niezaszczepionych. Te po powrocie z Polski przez co najmniej pięć dni muszą pozostawać w izolacji.

"Mały ruch graniczny jest wyłączony z tego obowiązku. Warunkiem jest, aby pobyt w Polsce nie trwał dłużej niż 24 godziny" - podkreśla gazeta.

Z kolei Niemcy, którzy nie zostali zaszczepieni, nie mają statusu ozdrowieńca albo negatywnego wyniku testu na obecność COVID-19, muszą poddać się kwarantannie w Polsce. Jednak nie dotyczy to osób przekraczających granicę w ramach małego ruchu granicznego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(217)
Żelazny tygry...
7 miesięcy temu
To musi być szok do biednego Niemca ,który tyra na podatki,które następnie sa przelewane na konta bogatych z Polski .Przynajmniej jak kupuje polskie paliwo wiecej mu w kieszeni zostaje😁😭
Kamil
8 miesięcy temu
Wina Morawieckiego, niech podniesienie akcyzę- przestaną przyjeżdżać
cvty
8 miesięcy temu
za2wojne powinie byćStryczek
Jasiek
8 miesięcy temu
W Niemczech w ciągu dnia paliwo jest tańsze o około 50 groszy w przeliczeniu na złotówki. Wiem bo mieszkam i pracuję w Niemczech, rano paliwo jest zawsze droższe a późnym popołudniem bez wyjątku tańsze. I nie trzeba było obniżać akcyzy i tych innych bzdetow. Dla Obajtka który zarabia około 200 tys zł miesięcznie to nawet gdyby było po 10 zł to i tak go stać , dalej będzie mówił że jest tanio
gość
8 miesięcy temu
Złotówka G**** warta, to dla nich taniej, dla nas benzyna jest NADAL ZA DROGA!
Polak
8 miesięcy temu
Piszę z Niemiec. To co tu jest napisane to bzdura. Jeśli jacyś "Niemcy" tankują w Polsce, to jedynie są to przygranicznicy jeżdżący regularnie do rodziny do Polski, którzy i tak by tam tankowali, bo to po drodze. Zaden Niemiec nie pojedzie dla 0,05 euro mniej na litrze tankować do Polski. Tutaj ludzie cenią swój czas.
Realista
8 miesięcy temu
Niemiec nawet i siebie może kupić 3- 4 razy więcej paliwa za przeciętną płacę niż Polak.A z tą obniżka cen paliw to tylko propaganda. Te groszowe obniżki nie załatwię problemu drozyzny, która m.in. jest skutkiem wysokich cen paliw.
falshkiller
8 miesięcy temu
o2 pisze bzdury i to od dawna
EBOLA✌
8 miesięcy temu
Oszczędności 15€ 😆😆😆 i po to ktoś będzie jechał np 50km w jedną stronę 😆😆😆😆 prawda jest taka że jadą na zakupy bo jest taniej a tankują przy okazji
eoorghih
8 miesięcy temu
Artykuł podaje nieprawdę. Niemcy nie jadą do Polski po paliwo. Niemcy od lat przyjeżdżają tutaj po zakupy. Jest po prostu taniej i smaczniej. U nich tańsza jest chemia i sprzęt, u nas jedzenie i paliwo. Do tego papierosy. Jak jadą to tankują, normalnie, trudno żeby nie tankowali jak jest taniej. Taniej dla nich, z ich siłą nabywczą, bo nadal u siebie mogą kupić więcej paliwa za swoje zarobki niż my tego tańszego u nas za nasze. Ot cała tajemnica.
ggrgegr
8 miesięcy temu
Proponował był uzupełnić słownik o tematykę "najbliższy serwis i regeneracja wtryskiwaczy" - mogą być zaskoczeni, szczególnie kiedy skuszeni cenami zatankują na "mniej znanych" stacjach.
Dawny turysta
8 miesięcy temu
Nie wiem, jak jest teraz, ale przed laty (mimo, ze po obu stronach granicy jest Unia Europejska) wolno było wwieźć do Niemiec dodatkowo tylko jeden kanister 20l paliwa, 1l czegoś wysoko%%%procentowego i jedne duże opakowanie papierosów.
Hmmmm
8 miesięcy temu
Niech dalej wypuszczają najezdzcow to za chwilę nie będą mieli na chleb.
Jerzy Przyk
8 miesięcy temu
...hmm... a przecież wystarczyłoby jedynie podniesienie minimalnego wynagrodzenia w Polsce do 19 Euro za jedną godzinę pracy (jak w Niemczech). Tymczasem w przywiślańskim kraju skrajnie pozbawionym rozumu musi być ten, kto nie chce przyjąć do wiadomości, że po 1989 roku w Polsce wszystkie kolejne ekipy rządowe poprzyklejały się do rzymsko-katolickich hierarchów, oczekując wzajemności, ergo - kościelnego poklasku głoszonego z kościelnych ambon. W zamian - hierarchowie zażyczyli sobie od kolejnych, tak zwanych watykańsko-polskich rządów - ziemskich nadań oraz pieniędzy - wszystko kosztem polskich podatników. Swoim rozbestwieniem i rozpasaniem - niedawno zażyczyli sobie od poloczkowatych politykierów - likwidacji niezależnych mediów, od lat funkcjonujących w Polsce. Ostatnio zażyczyli sobie od stojącego nad grobem Jarosława Kaczyńskiego - wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej i cofnięcie naszego kraju do średniowiecza. Nie sposób się zatem dziwić, że po 1989r głównym źródłem zła w naszym kraju stali się kościelni hierarchowie oraz ich politykierscy akolici, wspierający motłoch, hołotyzm, zabobon oraz wszelką ciemnotę. Nikt, kto posiada zdolność do samodzielnego myślenia, przenigdy nie odda swojego głosu przy wyborczej urnie na partię, która stanowczo i zdecydowanie nie odetnie się od czarnych, watykańskich sotni. Tylko jednostronne zerwanie hańbiącego Polskę i Polaków konkordatu, bezwzględna sekularyzacja wszelkich, tak zwanych dóbr kościelnych - (ichni panbóg z nieba im ziemskich dóbr nie nadał), odcięcie wszelkiej maści kapelanów, katechetów oraz im podobnych - od pieniędzy podatników - pozwoli na natychmiastowe uzdrowienie sytuacji społeczno-gospodarczej w naszym kraju. P.S. Prawdziwych mężów stanu w Polsce ze świecą szukać. Najczęściej - to zwykłe, politykierskie cwaniaczki, zakładnicy miękkich, sejmowych foteli oraz apanaży i innych synekur - powiązanych z owymi fotelami. Ot, i wszystko...
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić