Białoruś. "Nowa fontanna". Protestujący dogonili armatkę wodną

W niedzielę w Mińsku odbył się marsz "wyzwolenia więźniów politycznych". Doszło do starć pomiędzy stojącymi w opozycji do rządów Łukaszenki Białorusinami a OMON-em.

białoruś łukaszenka omonPodczas marszu protestujący dogonili pojazd OMON-u.
Źródło zdjęć: © Twitter\Biełsat

Podczas „Marszu wyzwolenia więźniów politycznych” w Miński obywatele dogonili pojazd z armatką wodną. Funkcjonariusze OMON-u, którzy tworzyli załogę pojazdu, natychmiast zaczęli uciekli do swoich kolegów.

Obywatele podeszli do pojazdu od prawej strony, a następnie otworzyli drzwi pojazdu. W tym momencie pojazd zwolnił znacznie, a osoba sterująca armatką prawdopodobnie straciła nad nią panowanie. Na filmie widać, jak ta kieruje się ku górze, a strumień wody chaotycznie spływa wprost na pojazd i na demonstrujących wokół niego obywateli.

Funkcjonariusze OMON-u zaczęli uciekać pojazdem w stronę kolegów

Jak podaje telewizja Biełsat, która opublikowała nagranie z marszu, obywatele nie zdołali popsuć pojazdu. Prawdopodobnie chwilę później otwarte drzwi zamknięto, a funkcjonariusze zdołali uciec.

Według informacji Biełsat TV podczas marszu aresztowano wielu cywili, a także dziennikarzy niezależnych mediów. Wśród nich była m.in. Maryna Mauczanawa, Juryj Kamisarau, Alesia Łacinskaja czy Dzianis Nosau. Ich dalszy los zależy od białoruskich służb.

Pokojowe demonstracje jak zwykle tłumione są przez funkcjonariuszy OMON-u. Milicjanci czekali na obywateli z armatkami wodnymi, więźniarkami, a także całymi kordonami służb, gotowych do brutalnych interwencji.

Szczyt w Brukseli. UE nakłada sankcje na Białoruś. Radosław Sikorski: "Skończyło się tak, jak zawsze"

Wybrane dla Ciebie