Co grozi za imprezę w Sylwestra? Rzecznik policji wyjaśnia

Wielkimi krokami zbliża się Sylwester 2020. Już w czwartek znajdziemy się na absolutnym finiszu mijającego roku. Czy można imprezować? W sposób zdecydowany odpowiada rzecznik policji Mariusz Ciarka.

Na zdjęciu: Mariusz CiarkaNa zdjęciu: Mariusz Ciarka
Źródło zdjęć: © moto.wp.pl

Ten rok upływa pod znakiem koronawirusa. Od marca rzeczywistość zmieniła się szalenie mocno. Polacy musieli borykać się z szeregiem obostrzeń i utrudnień. Nie inaczej będzie w Sylwestra.

W noc sylwestrową nie będzie można się przemieszczać. Taki zakaz obowiązywać będzie od godz. 19:00 w Sylwestra do 6:00 w Nowy Rok.

Chciałbym uściślić. Nie ma godziny policyjnej, mamy zakaz przemieszczania się poza określonymi celami, identyczny do tego, który obowiązywał wiosną. I te przepisy pozostaną w rozporządzeniu - mówił w poniedziałek rzecznik rządu Piotr Mueller.

Sylwester 2020. Próbują obchodzić przepisy!

Już są sygnały, że pojawili się tacy właściciele lokali dyskotekowych, którzy próbują obchodzić obostrzenia. Czy policja jest na to gotowa?

Absolutnie nie ma mowy o tym, aby ktokolwiek i w jakikolwiek sposób obchodził przepisy. Nie mówię tylko o karach, które grożą, ale przede wszystkim patrzmy na wspólną odpowiedzialność - zaznaczał w programie WP "Newsroom" rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka.

Sylwester 2020. Polacy obejdą przepisy? Rzecznik policji: "Absolutnie nie ma mowy"

Wybrane dla Ciebie