Horror w Korei Północnej. Dziesiątki ofiar. Zdjęcia porażają

Korea Północna zapowiedziała kary dla lokalnych władz, które nie uchroniły mieszkańców przed katastrofą. Przez kraj przetoczył się potężny tajfun, który miał zabić kilkadziesiąt osób.

Korea Północna Kim Dzong Un

Tajfun Maysak przyniósł obfite opady. Część kraju znalazła się pod wodą. Żywioł spowodował duże straty m.in. w portowym mieście Wonsan w prowincji Kangwon. Na zdjęciach i nagraniach z tego miasta widać zalane ulice.

Korea Północna Kim Dzong Un
Korea Północna. Zalane ulice miasta Wonsan.

Będzie kara. W sobotnim wydaniu "Rodong Sinmun" – gazety stanowiącej oficjalny organ prasowy Komitetu Centralnego Partii Pracy Korei – stwierdzono, że "nieodpowiedzialne" władze miasta i prowincji spotka kara za doprowadzenie do "poważnego incydentu z tuzinami ofiar".

Zignorowali rozkaz partii Kim Dzong Una

"Nieodpowiedzialnym" oficjelom zarzuca się, że nie ewakuowali mieszkańców i nie wskazali obszarów szczególnie zagrożonych przez żywioł. Podkreślono, że zaniedbali obowiązki, mimo że rozkaz nawołujący do ustanowienia planu działania płynął prosto od Partii Pracy Korei, na której czele stoi Kim Dzong Un.

Korea Północna Kim Dzong Un
Korea Północna. Zniszczony most w Kumgang w prowincji Kangwon.

Nie podano, ile dokładnie ludzi zginęło w wyniku katastrofy. Nie ma też informacji o liczbie rannych ani zaginionych.

Tajfun dotarł też do Korei Południowej. Tam zginęły co najmniej 2 osoby.

#KresyŚwiata: Marzyłem, by wybrać się do Korei Północnej. Oto, dlaczego mnie tam nie wpuszczą

Wybrane dla Ciebie