Jak ochronić ginące gatunki? Naukowcy sięgają po odchody

Naukowcy z Oxford University badają możliwość wykorzystania odchodów zwierząt do ochrony zagrożonych gatunków. Projekt "Poo Zoo" może zwiększyć różnorodność genetyczną dzięki żywym komórkom w odchodach - informuje "The Guardian".

Badania przeprowadzono m.in. na myszachBadania przeprowadzono m.in. na myszach
Źródło zdjęć: © Pixabay
Ewa Sas

Naukowcy z Oxford University prowadzą badania nad wykorzystaniem odchodów zwierząt do ochrony zagrożonych gatunków. Projekt "Poo Zoo" opiera się na odkryciu, że w świeżych odchodach znajdują się żywe komórki, które mogą pomóc w zwiększeniu różnorodności genetycznej. Prof. Suzannah Williams z Oxford University podkreśla, że choć projekt jest na wczesnym etapie, wyniki są obiecujące.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nowy cypel nad Bałtykiem. Może stać się turystycznym hitem

Badania nad "Poo Zoo" mogą zrewolucjonizować ochronę przyrody. Dzięki analizie DNA z komórek w odchodach, naukowcy mogą lepiej zrozumieć różnorodność genetyczną populacji. Co więcej, jeśli uda się hodować te komórki, możliwe będzie tworzenie nowych osobników za pomocą zaawansowanych technologii reprodukcyjnych, takich jak klonowanie.

Potomstwo rozrzuconych po świecie rodziców

Dr Ashlee Hutchinson z organizacji Revive & Restore, która finansuje projekt, zaznacza, że tworzenie komórek płciowych w laboratorium pozwala na wykorzystanie różnorodności genetycznej bez konieczności fizycznego łączenia zwierząt. To otwiera nowe możliwości dla ochrony gatunków, które są trudne do uchwycenia w naturze.

Mimo obiecujących wyników, projekt "Poo Zoo" napotyka na wyzwania. Przetwarzanie dużych ilości odchodów oraz izolacja komórek w środowisku bogatym w bakterie to tylko niektóre z nich. Dr Rhiannon Bolton z Chester Zoo podkreśla, że kluczowe jest znalezienie sposobów na masowe zbieranie żywych komórek, aby zachować różnorodność genetyczną.

Eksperci: lepiej zapobiegać, niż leczyć

Niektórzy eksperci, jak Paul De Ornellas z WWF UK, uważają, że najlepszym sposobem ochrony gatunków jest zapobieganie ich wyginięciu. Jednak zespół "Poo Zoo" wierzy, że nowoczesne i tradycyjne metody mogą współpracować, aby skutecznie chronić przyrodę.

Dr David Jachowski z Clemson University podkreśla, że sama ochrona różnorodności genetycznej nie wystarczy. Ważne jest również usunięcie zagrożeń w środowisku naturalnym. Zespół "Poo Zoo" wierzy, że różnorodne podejścia są niezbędne w obliczu kryzysu bioróżnorodności.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował