"Jest pani młoda, ma pani siłę". Skandal w autobusie w Warszawie

Wraca temat przewozu rowerów środkami transportu publicznego. We wtorek 20 września kobieta chciała wejść do autobusu linii 143 w kierunku Rembertowa razem ze swoim rowerem, bo zaczął padać deszcz. Jak informuje "Super Express", ostatecznie nie mogła wejść do autobusu, gdyż nie zgodził się na to kierowca. Rzecznik Miejskich Zakładów Autobusowych zabrał głos w tej sprawie.

Kierowca nie wpuścił rowerzystki w ulewę do autobusu. Miał szokujące argumentyKierowca nie wpuścił rowerzystki w ulewę do autobusu w Warszawie. Zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Getty Images | David Crespo Nieto

To było deszczowe wtorkowe popołudnie we Warszawie. Kobieta, która jechała na rowerze, zatrzymała się i skryła pod wiatą. Chciała skorzystać z autobusu, by uniknąć dalszej jazdy jednośladem po śliskich ścieżkach rowerowych. Jak tłumaczy "Super Express", po 20 minutach czekania nadjechał autobus.

Rowerzystka chciała wejść do autobusu drugimi drzwiami. Wtedy nagle z autobusu wybiegł kierowca i zaczął się awanturować. Powiedział kobiecie, że nie może wpuścić jej do autobusu, bo zabrania mu tego prawo.

Jest to o tyle zastanawiające, że Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie jeszcze tydzień temu podkreślał: "zgodnie z obowiązującym przepisami porządkowymi: pasażerowie mają prawo przewozić rowery w pojazdach WTP, za bezpieczny przewóz rowerów odpowiadają pasażerowie. Przepisy nie wymagają w Polsce homologacji pojazdów komunikacji miejskiej w zakresie przewozu rowerów".

Kierowca autobusu był jednak nieugięty. - Jest pani młoda, ma pani siłę, żeby jechać na rowerze - argumentował.

Jeżeli autobus jest pusty, to rower ma prawo być w autobusie. Czekałam na pojazd, który nie miał wózka, był praktycznie pusty (...). Padał deszcz, chciałam przejechać jeden przystanek w autobusie, a dostałam informację, że kierowca nie może mnie wpuścić i żaden rower nie ma prawa być w pojeździe - powiedziała w rozmowie z reporterką "Super Expressu" rowerzystka.

Skandal w Warszawie. Rzecznik Miejskich Zakładów Autobusowych reaguje

Do sprawy odniósł się Adam Stawicki, rzecznik Miejskich Zakładów Autobusowych, który przeprosił za incydent z udziałem ich pracownika.

Rower w tej konkretnej sytuacji mógł być przewieziony, a uwagi kierowcy były nie na miejscu. Przekażemy nagranie do kierownictwa oddziału celem przeprowadzenia odpowiedniego postępowania. Przepraszamy za incydent z udziałem naszego pracownika - zapewnił Stawicki.

Tomasz Kunert, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie poinformował z kolei, że ZTM poprosi operatora, który na ich zlecenie obsługuje tę linię, o wyjaśnienie przedstawionej sytuacji.

Sklepy bez obsługi. Przyjmą się w Polsce? "Mamy kilkadziesiąt tys. klientów"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."