o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
Filip Bogaczyk
|

Największa nienuklearna katastrofa w USA. W 1947 roku w Texas City otwarły się wrota piekieł

28
Podziel się

W historii ludzkości katastrofy przemysłowe nie są niczym nowym. Towarzyszą nam właściwie "od zawsze" i w zatrważającej większości były i są wynikiem błędu człowieka – jego nieuwagi, chciwości, krótkowzroczności oraz zwyczajnej głupoty. Ich ofiarami padają najczęściej niewinne osoby oraz środowisko naturalne.

Największa nienuklearna katastrofa w USA. W 1947 roku w Texas City otwarły się wrota piekieł
Parking w Texas City oddalony 40 km od katastrofy (Domena publiczna)
bDKrqKKZ

Scenariusz jednej z największych tego typu katastrof w dziejach przedstawiał się w tym kontekście wręcz podręcznikowo.

Rzecz miała miejsce 16 kwietnia 1947 roku w porcie Texas City w USA. Na zacumowany w porcie francuski statek Grandcamp ładowano ogromne ilości saletry amonowej. Miała zostać wysłana drogą morską do Europy, by wspomóc tamtejszą gospodarkę, wyniszczoną podczas II Wojny Światowej.

Skandaliczne zaniedbania

Jak łatwo się domyślić, wspomniany statek nigdy nie dotarł do celu, ba! Nie wypłynął nawet z amerykańskiego portu.

bDKrqKLb

Najprawdopodobniej już podczas produkcji azotanu amonu w fabrykach w Nebrasce i Iowa doszło do poważnych zaniedbań podstawowych zasad bezpieczeństwa. Saletra amonowa była wówczas mieszana m.in. z gliną, parafiną, wazeliną oraz kalafonią. Miało to zapobiec zawilgoceniu saletry. Następnie mieszanka była pakowana w papierowe worki i zmagazynowana w wagonach kolejowych. Na tym etapie doszło do wyjątkowych błędów, ponieważ worki były za słabe i podczas załadunku rozdzierały się, co potwierdzali w zeznaniach pracownicy portu w Texas City. Ponadto, podczas transportu kolejowego towar był wystawiony na wysoką temperaturę, co doprowadziło do zaktywizowania chemicznego azotanu amonu (jednego z głównych składników saletry).

bDKrqKLh

Kolejne etapy załadunku towaru na statki były ciągiem wyjątkowej bezmyślności ludzkiej. Przez problemy w dostarczaniu saletry, dokerzy musieli czekać godzinę na otwarcie portu. W tym czasie, na workach z wybuchową saletrą amonową robotnicy palili tytoń w lukach ładowni. Nikt z kierowników nie zwrócił im na to wówczas uwagi. Na skutki takiego zaniedbania nie trzeba było długo czekać. Już wcześniej aktywny chemicznie związek otrzymał kolejną dawkę temperatury, przez co po godzinie 8.00 rano w ładowniach statku Grandcamp pojawił się dym i ogień. Według prowadzących śledztwo po katastrofie główną przyczyną pożaru miał być niedopałek papierosa pozostawiony w jednej z ładowni. Nie wykluczano również celowego działania.

W ciągu kolejnych minut od zauważenia pożaru wydarzenia potoczyły się bardzo szybko. Nastąpiła reakcja łańcuchowa.

Próby ugaszenia pożaru woda przez straż pożarną spełzły na niczym. Woda zamieniała się w parę wodną, zanim jeszcze docierała do miejsca pożaru. Zgromadzeni na terenie portu gapie zwracali uwagę, że w pewnym momencie woda wokół statku zaczęła parować. Z kolei para wodna przyspieszała reakcje chemiczne wewnątrz ładowni statku. Ponadto na statku zaczęły eksplodować transportowane przy okazji ładunki amunicji.

bDKrqKLi

Piorunująca katastrofa

Jednakże to właśnie użycie pary wodnej pod ciśnieniem było bezpośrednią przyczyną największej w historii Stanów Zjednoczonych eksplozji o nienuklearnym pochodzeniu (jeśli pominąć wszelkie próby jądrowe przeprowadzone na przestrzeni dziejów na terytorium USA, opisywana katastrofa nie ma precedensu). Eksplozja nastąpiła natychmiast. Oblicza się, że miała moc 1/5 bomby atomowej zrzuconej kilka lat wcześniej na Hiroszimę. Siła wybuchu była więc olbrzymia.

W mgnieniu oka śmierć poniosło kilkaset osób, a tysiące zostało rannych. Wytworzyła się ponadto niewielka fala tsunami, która zmyła z nadbrzeża gapiów, większość z nich zabijając na miejscu. Pod wpływem wybuchu eksplodowały również rafinerie ropy wybudowane w porcie. To było piekło.

bDKrqKLj

Katastrofa była tak olbrzymia, że w mieście Galveston, 16 kilometrów od Texas City fala uderzeniowa poprzewracała ludzi na ulicach, w Houston, 60 km od epicentrum posypały się szyby z okien, a w odległej o 400 km Luizjanie odnotowano lekkie wstrząsy.

W wyniku eksplozji w powietrze wyrzuconych zostało ponad 6 tysięcy ton metalowych odłamków. Niektóre z nich miały poruszać się z naddźwiękową prędkością. 2-tonowa kotwica z Grandcampa została znaleziona prawie 3 kilometry od portu. Inna, pięciotonowa kotwica przeleciała ponad 800 metrów.

Nie był to niestety koniec tragedii. W porcie stacjonowały wtedy inne statki, w tym High Flyer załadowany kilkoma setkami ton saletry, który po kilku godzinach od wybuchu Grandcampa również eksplodował, zatapiając inne statki. Powiedzieć, że skala katastrofy była piorunująca, to jak nie powiedzieć nic. Tamtego poranka w Texas City otwarły się przedsionka piekła.

bDKrqKLk

Tragiczny bilans

Oficjalna liczba 581 ofiar (z czego nie zidentyfikowano kilkadziesiąt) mogła być znacznie wyższa, bowiem spekuluje się o możliwości przebywania w porcie nielegalnych imigrantów i marynarzy oraz podróżnych. Rannych zostało ponad 5000 osób, a całe nadbrzeże doszczętnie zniszczone. 500 domów zostało zrównanych z ziemią, a wiele innych było poważnie uszkodzonych, co doprowadziło do tego, że kilka tysięcy osób straciło dach nad głową. W samym porcie wszystkie zakłady zostały obrócone w gruzy. Oprócz tego zniszczonych zostało ponad tysiąc pojazdów oraz prawie 400 wagonów kolejowych. Straty opiewały na setki milionów dolarów.

Jednakże nie był to koniec dramatycznego bilansu. Spadające płonące odłamki były przyczyną wielu pożarów, w tym rafinerii i fabryk chemikaliów. Kłęby czarnego i gęstego dymu przez wiele dni osadzały się na okolicznych miastach, powodując kolejne straty i zagrażając zdrowiu oraz życiu mieszkańców.

Była to też największa strażacka tragedia w Stanach Zjednoczonych, w której śmierć poniosło 28 strażaków, z czego 27 przebywało na pokładzie Grandcape podczas eksplozji.

Oprócz niewyobrażalnej ludzkiej tragedii skutkiem wybuchu były setki spraw sądowych, z których w historii prawa USA zapisał się szczególnie zbiorowy pozew przeciwko Stanom Zjednoczonym, w którym oskarżano państwo za zaniedbania w funkcjonowaniu 168 firm, zajmujących się produkcją, przechowywaniem, transportowaniem i oznakowywaniem azotanu amonu. Do tego w pozwie zarzucano krajowi poważne uchybienia w zapewnianiu bezpieczeństwa pracy przy niebezpiecznych materiałach.

Federalny Sąd Apelacyjny oddalił jednak powyższe zarzuty. Pomimo wielu kontrowersji krążących wokół tego werdyktu, pod koniec lat 50-tych rząd wypłacił prawie półtora tysiąca odszkodowań, obejmujących sumę blisko 20 milionów dolarów.

Odszkodowania, nawet najwyższe, nie mogły jednak wynagrodzić śmierci niewinnych ludzi. Tragedia w Texas City jest rażącym przykładem ludzkiej głupoty i pazerności, niestety ludzkość rzadko kiedy wyciąga z serwowanych jej lekcji właściwe wnioski, stąd w historii wielokrotnie powtórzyły się inne tego typu tragedie, z awarią w Czarnobylu jako sztandarowym tego przykładem. Niestety, nic nie wskazuje też na to, że w przyszłości nie będziemy musieli się zmierzać z kolejnymi katastrofami.

Bibliografia:

1.   Lienhard J.H., The Texas City Disaster, w: www.uh.edu

2.   Hundreds killed, thousands injured in Texas City dis aster of 1947, w: www.abc13.com

3.   The Texas City Disaster, w: Hazmat History, National Hazardous Materials Fusion Center (www.iafc.org)

4.   1947 Texas City Disaster, w: www.texascity-library.org

Filip Bogaczyk - Historyk, absolwent UAM w Poznaniu, pasjonat muzyki metalowej i rockowej, autor książki "Zetrzyj krew i graj dalej - historia zespołu Turbo".

Zobacz także: Najpotężniejszy rozbłysk gamma w historii. Potwierdza ogólną teorię względności

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDKrqKLC
Źródło:
KOMENTARZE
(28)
Tomasz Batura
8 miesięcy temu
Jestem pod wrażeniem. To pierwszy artykuł na o2.pl od bardzo dawna, który jest napisany ciekawie, rzeczowo i bez ciągłych powtórzeń, mających sztucznie wypełnić artykuł. Nawiasem mówiąc, nigdy dotąd nie słyszałem o tej historii, aż mi głupio bo pasjonuję się historią a tej historii nigdy nie słyszałem. Aż miło się czyta, proszę o więcej tak ciekawych artykułów.
Petern
8 miesięcy temu
To niemożliwe , żeby taki artykuł napisał ktoś z O2 .
ozby
8 miesięcy temu
wreszcie ciekawie i rzeczowo coś napisane .
bDKrqKLD
Lary
8 miesięcy temu
Pazerność nie zna granic
Fazuzu
8 miesięcy temu
Też mi coś! U nas dziesięć lat temu, mały, spasiony Jarosław, wykonał jeden, jedyny telefon do brata-bliźniaka, rozkazał mu wymusić lądowanie za wszelką cenę w Smoleńsku i co? Szast-prast - 96 trupów,w tym własny brat i bratowa, a potem kilka miliardów kosztów tej niepotrzebnej tragedii, za które zapłaciliśmy z własnych, jako podatnicy, kieszeni, rodzinom pissmańskim a i Antek swoje kilkaset milionów też przytulił, tylko i wyłącznie używając własnej wyobraźni. Dla tego nie martwcie się! Już leci w górę: prąd, gaz, benzyna, wszystko! Nie martwcie się! Wszystko zapłacicie, z własnych kieszeni!
Najnowsze komentarze (28)
Pan Czas
7 miesięcy temu
Filip Bogaczyk. Czy ty czasem nie jesteś Jonasz.
Szymon
7 miesięcy temu
Dobre wyczucie czasu na ten artykuł. Historia lubi się powtarzać. Bejrut, 4 sierpnia 2020.
Łysy
8 miesięcy temu
Katastrofa)
Swojak
8 miesięcy temu
Czasami ludzie popełniają błędy nie tylko z powodu niewiedzy ale także z chęci szybkiego zysku niech ta lekcja z 1947 roku będzie przestrogą dla tych którzy mają za nic bhp
NaPlus
8 miesięcy temu
"Powiedzieć, że skala katastrofy była piorunująca, to jak nie powiedzieć nic. Tamtego poranka w Texas City otwarły się przedsionka piekła." W zasadzie ciekawie mimo kontrastów stylu i błędów. Jednak fakt... dużo ponad poziom do którego przyzwyczaił nas o2.
robert80008
8 miesięcy temu
Bramy piekieł to ja mam u siebie
Mój nik
8 miesięcy temu
Kreskówkę dla dzieci mogli by z tego zrobić. Wstrząsy były napewno odczuwalne na jasnej górze
asd
8 miesięcy temu
Raz na kwartał coś ciekawego napiszą
bDKrqKLv
John
8 miesięcy temu
Brawo.o2. Więcej!
Barnaba
8 miesięcy temu
Parking to był (podobnież) odległy o 400m nie 40 km.
Historyk
8 miesięcy temu
Nie podniecajcie się, przepisana wikipedia.
yyy
8 miesięcy temu
Dziwne, że w PRL-u nikt o tym nie grzmiał
Piekielko
8 miesięcy temu
Jest napisane źródło;twoją historia i z tad ten kotlet😇
Pompa
8 miesięcy temu
Bramy piekiekiel dobre😈
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić