Niepokojący widok na Śląsku. Nakryła go fotopułapka

Jedna z fotopułapek zamontowanych w Nadleśnictwie Prudnik wychwyciła coś niepokojącego. Leśnicy uważają, że może to być rozwiązanie ubiegłorocznej zagadki.

Niepokojące zdjęcie z Nadleśnictwa PrudnikNiepokojące zdjęcie z Nadleśnictwa Prudnik
Źródło zdjęć: © Nadleśnictwo Prudnik, Facebook
Anna Piątkowska-Borek

Lasy Państwowe. Niepokojące zdjęcie z fotopułapki

Nadleśnictwo Pudnik opublikowało w mediach społecznościowych nowe zdjęcie z fotopułapki zamontowanej w celu obserwacji bociana czarnego. Niestety, urządzenie zarejestrowało coś niepokojącego.

W bocianim gnieździe pojawił się gość. Nie był to jednak wyczekiwany przez leśników bocian czarny, a drapieżnik, którego nikt tam się nie spodziewał.

Na zdjęciu widać sporego drapieżnika przypominającego szopa pracza. Szczególnie charakterystyczny jest pasiasty ogon - podaje Nadleśnictwo Prudnik.

Rozwiązanie zagadki sprzed roku

Zarejestrowany przez fotopułapkę w gnieździe bociana czarnego szop pracz dał leśnikom do myślenia. Być może to właśnie z jego powodu w ubiegłym roku bociany nie pojawiły się.

W ubiegłym roku z nieznanych przyczyn gniazdo nie zostało zasiedlone. Być może mamy tu rozwiązanie tej zagadki - podkreślają leśnicy.

Gniazda bocianów znajdują się w cennych przyrodniczo lasach. By obserwować ptaki, zamontowano fotopułapki. Zdjęcia z gniazd bocianów czarnych powstają w ramach współpracy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach oraz SGGW Leśnego Zakładu Doświadczalnego w Rogowie.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie