Rosja w strachu po wyborach. Dobra mina do złej gry

Według raportu ISW Rosja próbuje bagatelizować wyborczą porażkę Viktora Orbana na Węgrzech, mimo że Kreml traci najważniejszego sojusznika w Unii Europejskiej.

.Rosja w strachu po wyborach. Dobra mina do złej gry
Źródło zdjęć: © Getty Images | Sean Gallup
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • ISW: Kreml umniejsza skutki przegranej Viktora Orbana na Węgrzech.
  • Peter Magyar i jego partia "Tisa" zdobyli ponad dwie trzecie miejsc w parlamencie.
  • Moskwa sygnalizuje gotowość do dialogu z nowym rządem, ale warunkuje go postawą Budapesztu.

Węgry: wybory parlamentarne 2026 przyniosły duży polityczny zwrot. Po 16 latach rządów Viktor Orban stracił władzę. Zwyciężył opozycyjny lider Peter Magyar wraz ze swoją partią Tisza (Tisa), która zdobyła ponad dwie trzecie mandatów w parlamencie.

Według analizy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), Kreml stara się umniejszać znaczenie tej zmiany politycznej. Rosja traci jednak jednego ze swoich najważniejszych sojuszników w Unii Europejskiej, jakim był rząd Orbana.

ISW zauważa, że Rosja wysyła sprzeczne sygnały w sprawie sytuacji na Węgrzech po wyborach. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że Rosja nie zamierza gratulować liderowi partii Tisza (Peter Magyar). Według niego Węgry nadal są "nieprzyjaznym krajem", który wspiera sankcje wobec Rosji.

Porażka Orbana. Zapytaliśmy Polaków o wybory na Węgrzech

Jednocześnie minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow mówił, że Rosja jest gotowa współpracować z nowym rządem. Podkreślił jednak, że wszystko zależy od tego, czy Budapeszt będzie działał zgodnie ze swoimi "interesami narodowymi".

Wybory w Rosji. Reakcja Kremla

Według ISW wypowiedzi z Moskwy mają na celu zmniejszenie wrażenia, że Rosja poniosła polityczną stratę po wyborach na Węgrzech.

Analitycy podkreślają, że pojawia się narracja, iż relacje między Rosją a Unią Europejską są już "na bardzo niskim poziomie". W tym ujęciu zmiana rządu w Budapeszcie nie ma więc dodatkowo pogarszać sytuacji.

Jednocześnie rosyjscy milblogerzy reagują w różny sposób. Część z nich twierdzi, że wynik wyborów nie ma dużego znaczenia. Inni wyrażają obawy, że Kreml stracił ważnego partnera w UE, który wcześniej mógł blokować niekorzystne decyzje, na przykład poprzez prawo weta.

Kreml pomniejsza znaczenie utraty swojego kluczowego sojusznika w Europie, aby okazać pewność, że Ukraina wciąż będzie pod presją, by przyjąć warunki Federacji Rosyjskiej dotyczące zakończenia wojny - czytamy w raporcie ISW.

Peter Magyar ogłosił zmianę kierunku politycznego po zwycięstwie w wyborach na Węgrzech. Nazwał ten wynik przełomem w historii kraju. Lider partii Tisza (Tisa) podkreślił, że jego ugrupowanie zdobyło około dwóch trzecich głosów. Oznacza to bardzo silny mandat do rządzenia i możliwość wprowadzania dużych zmian.

Polityk porównał swoją kampanię do walki "Dawida z Goliatem", która trwała przez ostatnie dwa lata. Według niego to zwycięstwo jest sukcesem całego społeczeństwa, a nie tylko jednej partii.

Według ISW porażka wieloletniego lidera na Węgrzech może osłabić wpływ Rosji na decyzje w Unii Europejskiej. Do tej pory Budapeszt często blokował lub spowalniał decyzje dotyczące sankcji przeciw Rosji oraz wsparcia dla Ukrainy. Dzięki temu Węgry pełniły ważną rolę w unijnej polityce wobec Moskwy.

Analitycy wskazują, że teraz Kreml może sprawdzać, jak będzie działał nowy rząd i czy będzie skłonny do współpracy. Jednocześnie Rosja może nadal prowadzić działania informacyjne skierowane przeciwko krajom Zachodu.

W krótkim okresie ważne będą pierwsze decyzje nowego rządu w Budapeszcie dotyczące polityki wobec RosjiUkrainy. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow mówił o warunkowej gotowości do współpracy. Oznacza to, że Kreml szuka możliwości nawiązania kontaktu i wpływu na nową władzę.

Z kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił Węgry jako "nieprzyjazny kraj". Taki przekaz może wskazywać na bardziej twarde i chłodne podejście Moskwy.

Wybrane dla Ciebie
Jak dobrze znasz warzywa? Sprawdź się w krzyżówce
Jak dobrze znasz warzywa? Sprawdź się w krzyżówce
Spotkanie Xi i Sancheza. Padły słowa o "prawie dżungli"
Spotkanie Xi i Sancheza. Padły słowa o "prawie dżungli"
Deportacja czterech Ukraińców. Straż Graniczna ogłasza
Deportacja czterech Ukraińców. Straż Graniczna ogłasza
Dziki atakują w polskim mieście. Nie żyje pies. Jest decyzja
Dziki atakują w polskim mieście. Nie żyje pies. Jest decyzja
Niezwykły gest. Chcą upamiętnić Macieja "Slaba"
Niezwykły gest. Chcą upamiętnić Macieja "Slaba"
Pielęgnacja róż w kwietniu. Pamiętaj o tym, a w sezonie bujnie zakwitną
Pielęgnacja róż w kwietniu. Pamiętaj o tym, a w sezonie bujnie zakwitną
"Najsłodszy premier na świecie". Rozpływa się nad Orbanem. Ale słowa
"Najsłodszy premier na świecie". Rozpływa się nad Orbanem. Ale słowa
Wypadek w Łomiankach. Strażacy poruszeni. "Zrobiliśmy wszystko"
Wypadek w Łomiankach. Strażacy poruszeni. "Zrobiliśmy wszystko"
Dwie karteczki na butelkomacie. Ujęcia sprzed Biedronki
Dwie karteczki na butelkomacie. Ujęcia sprzed Biedronki
Ponownie policzą głosy na Węgrzech. Kandydat Fideszu złożył wniosek
Ponownie policzą głosy na Węgrzech. Kandydat Fideszu złożył wniosek
Nocny atak dronów na port w Izmaile. Uszkodzony statek pod banderą Panamy
Nocny atak dronów na port w Izmaile. Uszkodzony statek pod banderą Panamy
Dziennikarka nie ma litości dla Trumpa. "To wygląda jak Jezus"
Dziennikarka nie ma litości dla Trumpa. "To wygląda jak Jezus"