Wjechał w dyskotekę, imprezowicze wpadli w panikę. Nie do wiary, gdzie ukrywał się Gruzin

5

Imprezowicze bawiący się w jednym z łódzkich klubów zapamiętają tę noc na długo. Szalona dyskoteka zamieniła się w koszmar, gdy agresywny Gruzin zaczął grozić gościom i ochroniarzom, a później... wjechał samochodem do lokalu. Cudzoziemiec był poszukiwany przez kilka miesięcy. Nie do wiary, gdzie się ukrywał.

Wjechał w dyskotekę, imprezowicze wpadli w panikę. Nie do wiary, gdzie ukrywał się Gruzin
Gruzin został zatrzymany przez polską policję (Facebook, Policja)

Incydent miał miejsce 21 września br. w klubie Prywatka przy ul. Andrzeja Struga w Łodzi. Jak ustaliły służby, bawiący się na dyskotece obywatel Gruzji w pewnym momencie zaczął zachowywać się agresywnie wobec innych uczestników imprezy, siejąc panikę wśród tańczącego tłumu.

Ochroniarze obiektu uznali zachowanie cudzoziemca za niebezpieczne i podjęli decyzję o wyproszeniu go z lokalu. Nie obyło się bez wyzwisk i przepychanek. W końcu, około godziny 4 nad ranem mężczyzna pod przymusem opuścił klub. Nie na długo.

Zdenerwował się, bo wyprosili go z imprezy

Pijany 25-latek zniknął, tylko po to, by po chwili powrócić... za kierownicą samochodu. Gruzin podjechał osobowym mercedesem pod klub, nacisnął pedał gazu i z impetem wjechał w drzwi lokalu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Kierowca nagrał agresorów. Ruszyli na niego z piłą łańcuchą i siekierą

Agresor po drodze uszkodził dwa zaparkowane auta, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Samochód porzucił w centrum Łodzi.

Z ustaleń śledczych wynika, że kluczyki do mercedesa 25-latek ukradł koledze, który także uczestniczył w imprezie. Wszystkie straty poniesione w wyniku zachowania mężczyzny oszacowano na blisko 54 tys. zł.

Gruzin Ukrywał się u naszych wschodnich sąsiadów

Sprawą zajęła się policja, która m.in. przesłuchała świadków i przejrzała nagrania z kamer monitoringu. Mężczyzna jednak pozostawał nieuchwytny. W końcu udało się ustalić, że Gruzin wyjechał za granicę, do... Ukrainy, która obecnie ogarnięta jest wojną.

25-latek prawdopodobnie postanowił przeczekać w innym kraju, aż sprawa "ucichnie". Przeliczył się. Gdy tylko przekroczył polską granicę, to jest 29 listopada br., obywatel Gruzji został zatrzymany.

Podejrzany usłyszał już szereg zarzutów, w tym, narażenia człowieka na niebezpieczeństwo, zaboru pojazdu, gróźb karalnych, oraz zniszczenie mienia, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat 5 - przekazała w policyjnym komunikacie Katarzyna Zdanowska z KMP w Łodzi.
Trwa ładowanie wpisu:facebook
Autor: SSŃ
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić