Wkroczyli na przejście nie patrząc na nic. Cud, że żyją
Szokujące sceny rozegrały się pod osłoną nocy we Wrocławiu. Grupka bezmyślnych pieszych jak gdyby nigdy nic wkroczyła na przejście na czerwonym świetle. Ich nieodpowiedzialne zachowanie mogło doprowadzić do niewyobrażalnego dramatu. Filmik ze zdarzenia opublikował właśnie na portalu X kanał "STOP CHAM".
Na popularnym kanale "STOP CHAM" w serwisie X administratorzy zamieścili krótki filmik, który dosłownie mrozi odbiorcom krew w żyłach. Nagranie to zarejestrowała (w poniedziałek 5 stycznia br. we Wrocławiu na ulicy Legnickiej) samochodowa kamerka.
Śmiesznie niskie ceny za sylwestra w Tajlandii. W Polsce nie do pomyślenia
Na wideo można było dostrzec, jak kilku nieodpowiedzialnych Wrocławian bez chwili namysłu i w niedozwolonym czasie wtargnęło na pasy. W tym samym momencie sygnalizator wskazywał wyraźnie czerwone światło dla pieszych! Sekundę później przez przejście z impetem przejechały rozpędzone samochody. To cud, że nikt nie zginął, ani że też nikt nie został potrącony.
Szok we Wrocławiu. Piesi wtargnęli na pasy na czerwonym świetle
Do filmiku na kanale "STOP CHAM" w X zamieszczono krótki, ale dosadny opis. "Cud, że nie doszło do potrącenia. Piesi przechodzą na czerwonym. 5 stycznia 2026r. ok 21. Wrocław ul. Legnicka".
To nie wszystko! Kamerka samochodowa zarejestrowała też spontaniczną reakcję wzburzonego kierowcy, który nie mógł się powstrzymać od skomentowania niebezpiecznego incydentu. Słychać było siarczysty wulgaryzm wypowiedziany przez mężczyznę oraz zdanie: "(...) To... to chyba zgram".
Nagranie błyskawicznie stało się hitem w serwisie X. Internauci wyświetlili je już ponad 22 tysiące razy. Chętnie także komentowali przedstawione zdarzenie drogowe. "Wyłapać każdego idiotę z pieszych i po 5 tys. zł mandatu" - pisał jeden użytkownik.
Mam dziwne przeczucie, że jakby zostali potrąceni to winny i tak byłby kierowca - sugerował inny internauta.
Każdemu dać sądowy zakaz używania nóg - ironizował kolejny, wskazując, że powinno się zwiększyć kary dla pieszych. Zwracał przy tym też uwagę na wciąż zaostrzane przepisy dla kierowców.