Zaraza, która zabiła miliony, w Kalifornii. Władze alarmują

Wśród wiewiórek z South Lake Tahoe w Kalifornii wykryto pałeczki dżumy. Władze zamknęły kilka obszarów miasta.

Wśród wiewiórek wykryto pałeczki dżumy.Wśród wiewiórek wykryto pałeczki dżumy.
Źródło zdjęć: © Getty Images

Kiva Beach i Taylor Creek Visitor Center pozostaną niedostępne co najmniej do piątku 6 sierpnia — ogłoszono. Jak podaje "The Tahoe Daily Tribune", zainfekowane wiewiórki najprawdopodobniej nie miały kontaktu z ludźmi.

Bakteria wywołująca dżumę, Yersinia pestis, występuje naturalnie w niektórych rejonach Kalifornii, między innymi w hrabstwie el Dorado, gdzie znajduje się South Lake Tahoe.

W ubiegłym roku dżumę wykryto u jednego mieszkańca miasta. W Kalifornii był to pierwszy taki przypadek od pięciu lat. W całych Stanach Zjednoczonych notuje się około 7 zachorowań rocznie.

Miliony ofiar czarnej śmierci

Dżuma towarzyszy człowiekowi od starożytności. Jej największa epidemia, która wybuchła w XIV wieku, zdziesiątkowała ludność Europy. Dane dotyczące liczby ofiar czarnej śmierci różnią się, mówi się jednak o 75-200 milionach osób.

Chorobę przenoszą gryzonie, w tym wiewiórki i szczury, a także pchły. Ludzie zarażają się przez ugryzienia lub kontakt z tkankami i płynami ustrojowymi zainfekowanych zwierząt — informuje CDC.

Władze lokalne i stanowe będą w tym tygodniu badać wiewiórki, by ocenić ryzyko przeniesienia się dżumy na mieszkańców miasta.

Najstarsza ofiara dżumy w Europie. Zaskakujące odkrycie naukowców

Wybrane dla Ciebie