o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
Ewelina Kolecka
|

Znaleźli na wakacjach psa. Zapłacili 3,5 tysiąca, aby go zabrać do domu

56
Podziel się

Para z Wielkiej Brytanii spędzała urlop na Barbados. W trakcie jednej z wycieczek znaleźli na poboczu drogi psa. Zwierzę było w złym stanie – wychudzone oraz pokąsane przez kleszcze. Dziś czworonóg ma kochających opiekunów, którzy zapewniają mu najlepsze warunki. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Znaleźli na wakacjach psa. Zapłacili 3,5 tysiąca, aby go zabrać do domu
Gdy para znalazła psa, był on wychudzony oraz ciężko pogryziony przez kleszcze (GoFundMe)
bDgAIGBh

Georgia Harding i jej partner Sam Blackburn na co dzień mieszkają w Liverpoolu w Anglii. Jak przyznali w rozmowie z "Liverpool Echo", odnaleziony przez nich pies był w tak złym stanie, że mimo wyraźnego strachu nie dał rady wstać i uciec. Po przewiezieniu czworonoga do weterynarza okazało się, że od śmierci dzieliły go tylko dwie doby.

Wjechaliśmy w zły zakręt i znaleźliśmy tam Simbę (odnalezionego psa – przyp. red.) na poboczu drogi. To była sama skóra i kości. Był przerażony, ale nie miał nawet siły na ucieczkę – wspominała Georgia Harding w rozmowie z "Liverpool Echo".
bDgAIGBj

Zapłacili 3 i pół tysiąca funtów, by zabrać bezdomnego psa do swojego kraju

Para zawiozła psa do weterynarza. Z każdym dniem odzyskiwał siły, a Brytyjczycy rozpoczęli poszukiwania osoby, która mogłaby się nim zaopiekować. Ku ich rozczarowaniu nikt nie chciał przygarnąć chorego czworonoga.

Byłem zrozpaczony i nie mogłem go zostawić – przyznał Sam Blackburn ("Mirror").
bDgAIGBp

Ostatecznie Brytyjczycy zdecydowali się zabrać psa ze sobą do domu. Nadali czworonogowi imię Simba, a następnie zaczęli dopełniać formalności związanych z jego adopcją i podróżą do Wielkiej Brytanii. Kosztowały ich one łącznie 3 i pół tysiąca funtów (ponad 17 tysięcy złotych).

Przed przyjazdem do Wielkiej Brytanii Simba przeszedł 21-dniową kwarantannę, po której ostatecznie zamieszkał razem z nowymi opiekunami. Para nie szczędzi pieniędzy na jego leczenie, w tym złamanej łapy. Stan czworonoga jest na tyle poważny, że para stanęła przed wyborem opłacenia kosztownej operacji lub wydania zgody na amputację.

Koszty leczenia Simby oszacowano na około 8200 funtów (ponad 40 500 złotych). Georgia Harding i Sam Blackburn zorganizowali zbiórkę na rzecz czworonoga na portalu GoFundMe. Ostatecznie udało im się zebrać jeszcze więcej pieniędzy, niż o to prosili.

bDgAIGBq
Mamy jednak tylko jedną szansę, aby naprawić jego nogę i bylibyśmy załamani, gdybyśmy nie postarali się wystarczająco mocno. (...) Simba jest absolutnie wspaniały. Czuje się w domu bezpiecznie i dobrze, po prostu kocha nas na zabój i sam pragnie miłości – przyznała Georgia Harding ("Mirror").

Zobacz też: Pies w zbożu. Jego zachowanie to hit sieci

bDgAIGBK
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(56)
🙂 super
2 tyg. temu
Normalni ludzie z sercem .. nie odwrócili się jak większość .. brawo ❤️
Maggua
2 tyg. temu
Bog z Wami Anioly
Klara
2 tyg. temu
Też znalazłam suczkę, którą przewiozłam 1100 km, leczyłam, operowałam i jest już z nami 9 lat. Zawsze bym tak zrobiła!
bDgAIGBL
Kasia
2 tyg. temu
Super...oby jak najwięcej tak wspaniałych ludzi z wielkim serduchem:)
Magda
2 tyg. temu
Dobrze, że trafiło na osoby, które miały pieniążki. Polaków często po prostu nie byłoby na to stać, bez względu na to czy by chcieli pomóc, czy nie.
Najnowsze komentarze (56)
Smakosz
1 tyg. temu
A ja poleciałem Specjalnie do Chin żeby skosztować pysznego mięska z pieska. Mniam
Ewa
1 tyg. temu
Oby wszyscy mieli tak wielkie serca !
rakarz
2 tyg. temu
Jaki mniał stopień?
michu
2 tyg. temu
prosty wniosek sa jeszcze porzadne ssaki ktore pomoga braciom mniejszym - CHWALA ANGLOKOM
remi
2 tyg. temu
wspaniali ludzie, duzo szczescia dla nich
Bibu
2 tyg. temu
Pięknie wszyscy komentuja. Ale połowa by się psem nie zajęła
Fuerta
2 tyg. temu
Na wczasch znalazłysmy z córką suczkę. Niestety turnus się kończył za tydzień, a załatwianie formalności wyjazdowych dla zwierzaka miało trwać co najmniej kilka tygodni. Zaprowadziłyśmy znajdę na posterunek i dopilnowałyśmy, żeby trafiła do odpowiedniej placówki, skąd zabiorą ją właściciele lub nowa rodzina. Do tej pory ją wspominamy i zastanawiamy, jak potoczyły się jej losy
Jack
2 tyg. temu
Żenujace sa ceny usług dla psów bele co idzie w tysiące jest to wielka mafia i państwo to akceptuje
bDgAIGBD
SpAwN
2 tyg. temu
I to są Ludzie <3
babajaga11
2 tyg. temu
you Saved his live you arę Greta people
.Gość
2 tyg. temu
Wspaniali ludzie
xxx
2 tyg. temu
Kiedy był w Malborku Światowy Turniej Walk Rycerskich, do jednego z obozów przyszedł bezpański pies. Zapałał miłością do jednego z rycerzy, miłość odwzajemniona. Piesek zamieszkał na Majorce
Karolina
2 tyg. temu
Zło się panoszy kiedy dobrzy ludzie nic nie robią.Jestescie niezwykli, jak są tacy ludzie jak Wy zło nie ma szans. Brawo!
KIKI
2 tyg. temu
A ja też uratowałam przed pobytem w schronisku moją sunię. Teraz w podzięce codziennie liże mi ręce. Jak tu nie kochać takie stworzenie. Ale nikt o tym nie napisał nawet w lokalnej gazecie.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić