Rzeź Rosjan w Afryce. Kolejny kraj idzie w ślady Mali i zrywa stosunki dyplomatyczne z Ukrainą

Rząd Republiki Nigru oświadczył we wtorek, że zrywa stosunki dyplomatyczne z Ukrainą. Decyzje to pokłosie informacji, że Kijów wsparł informacjami tuareskich rebeliantom. Dzięki temu w walkach w zeszłym miesiącu zginęło kilkudziesięciu wojskowych z Mali oraz najemników z rosyjskiej grupy Wagnera.

aRzecznik nigerskiego rządu Amadou Abdramane zapowiedział serwanie stosunków dyplomatycznych z Ukrainą
Źródło zdjęć: © YouTube
Bartłomiej Nowak

Władze Republiki Nigru zerwały we wtorek 6 sierpnia 2024 r. wszelkie stosunki dyplomatyczne z Ukrainą. Dzień wcześniej na taki sam ruch zdecydował się rząd Mali. Oba afrykańskie kraje podjęły decyzję po wypowiedzi rzecznika ukraińskiego wywiadu wojskowego Andrija Jusowa.

Ukraiński wojskowy powiedział, że tuarescy rebelianci otrzymali "niezbędne informacje" do przeprowadzenia ataków. Zbulwersowany tym faktem był rzecznik nigerskiego rządu Amadou Abdramane.

— Rząd Republiki Nigru z wielkim zdumieniem i głębokim oburzeniem dowiedział się o wywrotowych i niedopuszczalnych uwagach pana Andrija Jusowa(...) W całkowitej solidarności z rządem i narodem Mali, postanawiamy w pełni suwerennie zerwać stosunki dyplomatyczne między Republiką Nigru a Ukrainą ze skutkiem natychmiastowym — powiedział Abdramane.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zełenski ma świadomość trudnej sytuacji? Gen. Skrzypczak analizuje

Nigerski polityk zapowiedział w telewizyjnym oświadczeniu, że jego kraj ma zamiar zwrócić się do Rady Bezpieczeństwa ONZ. Będzie wnioskował o rozpoczęcie debaty dotyczącej ukraińskiej "agresji".

Przypomnijmy, że 25 lipca doszło do wyjątkowo zaciętych walk pomiędzy malijskimi i rosyjskimi żołnierzami a teureńskimi rebeliantami. Ci pierwsi wpadli w zasadzkę bojowników z powiązanej z Al-Kaidą organizacji Dżama’at Nasr al-Islam wa-al-Muslimin (JNIM), gdy czekali na posiłki.

Malijskie wojsko i grupa Wagnera - która jakiś czas temu przekształciła się w grupę zwaną Africa Corps - nie podali liczb dotyczących strat swoich ludzi. Według doniesień Rosjanie stracili dużą część swojego oddziału. Dowodzeni przez Tuaregów separatyści twierdzą, że zabili 84 najemników Wagnera i 47 malijskich żołnierzy.

Wybrane dla Ciebie
Niemcy zacierają ręce na polskie obniżki paliw. "W Warszawie to obserwują"
Niemcy zacierają ręce na polskie obniżki paliw. "W Warszawie to obserwują"
Już jest. Taka pogoda w Wielkanoc. Są dwa scenariusze
Już jest. Taka pogoda w Wielkanoc. Są dwa scenariusze
"Czy to koniec zawodu?". Przemówił do kamery. Koniec wątpliwości
"Czy to koniec zawodu?". Przemówił do kamery. Koniec wątpliwości
Dojrzał taką karteczkę. Aż złapał za telefon. Czas do 5.04
Dojrzał taką karteczkę. Aż złapał za telefon. Czas do 5.04
Przyleciał do Polski. "Osoba niepożądana". Jest w małym pokoiku
Przyleciał do Polski. "Osoba niepożądana". Jest w małym pokoiku
Ciało na jezdni. Dramatyczne zgłoszenie wpłynęło w nocy
Ciało na jezdni. Dramatyczne zgłoszenie wpłynęło w nocy
Rosjanie rekrutują osoby uzależnione? Oni mają walczyć w Ukrainie
Rosjanie rekrutują osoby uzależnione? Oni mają walczyć w Ukrainie
Stracił nogi. O 17-latku usłyszała cała Polska. A teraz coś takiego
Stracił nogi. O 17-latku usłyszała cała Polska. A teraz coś takiego
Była 8:18. Taki widok na Krupówkach. Komentarz zbędny
Była 8:18. Taki widok na Krupówkach. Komentarz zbędny
Cała Polska zobaczy. Pokazali twarz kobiety. Skandaliczny ciąg zdarzeń
Cała Polska zobaczy. Pokazali twarz kobiety. Skandaliczny ciąg zdarzeń
Ewakuacja pociągu Frankfurt–Warszawa. 22-latek zgłosił podejrzaną walizkę
Ewakuacja pociągu Frankfurt–Warszawa. 22-latek zgłosił podejrzaną walizkę
Potężne eksplozje w centrum Toronto. Budynek stanął w płomieniach
Potężne eksplozje w centrum Toronto. Budynek stanął w płomieniach
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2