Radny z Rosji poszedł na wojnę. Teraz żałuje
Radny z Kraju Krasnodarskiego na południu Rosji, który demonstrował poparcie dla wojny z Ukrainą, trafił niedawno na front. Anton Kuligin nie tak jednak wyobrażał sobie pobyt w rosyjskim wojsku. - Wyrzucono gdzieś w polu, jak psy - mówi zdesperowany.