Uniewinniony po 28 latach. Wyszedł na wolność, bo morderca się przyznał
Nie jest to scenariusz filmu. Nie jest to też wybudzenie z koszmarnego snu. 50-latek został uniewinniony po 28 latach spędzonych w więzieniu. Mężczyzna od początku powtarzał, że jest niewinny. Niestety, prokurator i sędzia twierdzili inaczej. Dramat trwał prawie trzy dekady - do czasu, aż prawdziwy morderca przyznał się do popełnienia zbrodni.