Przyłapali go na ulicy. Nagle się odpalił. "Śledzicie mnie"
Spokojny patrol ulicami Augustowa. Policjanci, żartując między sobą o "szukaniu roboty" i wykroczeń do skontrolowania, gdy nagle zauważają mężczyznę stojącego na chodniku. - Patrz, stój, stój - pada w radiowozie, gdy ich uwagę przykuwa jego zachowanie i to, co wyciąga z kieszeni.