Rodos w ogniu. "Mimo braku prądu knajpki i bary normalnie działają"
Upały i długotrwała susza spowodowały falę pożarów w Grecji. Z tym problemem zmaga się m.in. południowo-wschodnia cześć wyspy Rodos. Jak donosi nasza czytelniczka, w mieście Rodos, które znajduje się na najbardziej wysuniętym na północ krańcu wyspy, nie ma zagrożenia pożarowego, ale odczuwalne są skutki w postaci przerw w dostawie prądu i wody.