Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Maja Budka
|

Ryby, których lepiej nie jeść. Najbardziej niezdrowe rodzaje

3
Podziel się:

Ryby znane są przede wszystkim z tego, że są niezbędnym składnikiem zdrowej diety. Coraz częściej goszczą więc na naszych stołach. Pamiętaj jednak, że ryba rybie nierówna. Mięso bywa lepszej, jak i gorszej jakości. Których ryb lepiej unikać?

Ryby, których lepiej nie jeść. Najbardziej niezdrowe rodzaje
(unsplash, Caroline Attwood)

Jedzenie ryb ma wiele zalet. Mają liczne właściwości zdrowotne i wartości odżywcze. Dietetycy i eksperci wskazują, że częste jedzenie ryb zmniejsza ryzyko zachorowań na choroby układu krążenia, miażdżycę, alergie i nowotwory. Z tego powodu powinny pojawiać się na naszych talerzach 2 razy w tygodniu. Szczególnie dobrą sławą szczycą się ryby tłuste. Nie wszystkie jednak są tak zachwalane przez dietetyków. Oto ryby, których lepiej unikać w swoim menu.

Tilapia

Jakich ryb powinno się unikać? Na przykład tych, które pochodzą ze sztucznych hodowli słabo kontrolowanych pod kątem zawartości zanieczyszczeń rtęcią. Tilapię często hoduje się w zanieczyszczonych sztucznych akwenach, gdzie karmione są antybiotykami i hormonami. Te natomiast przenikają do mięsa, które finalnie trafia na nasze stoły. Warto więc unikać tilapii pochodzącej z hodowli azjatyckich, także dlatego, że są one nieekologiczne.

Panga

Panga, podobnie jak tilapia, również hodowana jest w słabo kontrolowanych sztucznych zbiornikach w Azji, a w jej mięsie można natrafić na hormony. Nie posiada także zbyt dużo wartości odżywczych. Zawiera mało kwasów tłuszczowych Omega 3 i niewielką, w porównaniu z innymi rybami, ilość witaminy A czy D. Choć jest to ryba tania, lepiej nie jeść jej w dużych ilościach.

Łosoś hodowlany

Łosoś ceniony jest ze względu na korzyści zdrowotne. Jednak nie wszystkie okazy są sobie równe. Łososie pochodzące z hodowli karmione są przetworzoną paszą dla ryb faszerowaną antybiotykami i przyswajają potencjalnie więcej zanieczyszczeń. Łosoś z hodowli wciąż jest zdrowy, zapewnia dużo kwasów omega-3, jednak jeśli masz wybór, postaw na łososia dzikiego.

Ryba maślana

Mięso ryby maślanej może posiadać ciężkostrawne i niebezpieczne woski. W wielu przypadkach częste jedzenie takiej potrawy kończy się bólami brzucha, mdłościami, a nawet wymiotami czy zmianami skórnymi. Ryby maślane sprzedawane w Polsce zawierają ponadto dużą ilość rtęci. Nie poleca się ich dzieciom, osobom starczym, kobietom w ciąży czy osobom z problemami jelit.

Okoń nilowy

Mięso okonia nilowego zawiera mniej kwasów omega-3 niż inne powszechnie jedzone słodkowodne ryby. Jest bogaty w kwas palmitynowy negatywny dla zdrowia, m.in. wpływający na zwiększenie produkcji przez wątrobę złego cholesterolu (LDL). Lepiej więc spożywać tę rybę z umiarem. Zamiast afrykańskiego warto wybierać np. okonia polskiego.

Zobacz także: Ryby pełne toksyn. Te gatunki mogą zawierać metale ciężkie i szkodliwe antybiotyki
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(3)
Www
miesiąc temu
PiS pompuje inflację bo chce zbierać na to co wydaje, dlatego ruby drogie . Wkrótce będziemy ustawiać się w kolejkach społecznych po miski ryżu od matołusza bo słusznie mówił , że ludzie są tacy głupi.
smacznego
miesiąc temu
Zadnych ryb bo to sama chemia antybiotyki,hormony wzrostu, metale ciężkie. Norwegowie zamiast ganiać po morzach za łososiem poprzegradzali fiordy sieciami i tam hodują łososie karmiąc je paszami z antybiotykami i hormonami wzrostu. Sprzedają je pózniej do wielkich sieci handlowych jako łososia atlantyckiego - dzikiego !
GumaDoŻucia
miesiąc temu
kg łososia kosztuje 140 zl ,tak pis na okrada
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić