o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
oprac. Natalia Kurpiewska
|

Zdalne nauczanie dzieli Polaków. "Nie chcemy znowu pracować z domu"

5
Podziel się

Temat zdalnego nauczania głośno rozbrzmiewa w dyskusji publicznej. Nie wszyscy chcą internetowej nauki, bo "wtedy edukacja będzie głównie dla bogatych". Co jeszcze sądzą Polacy o zdalnej edukacji?

Zdalne nauczanie dzieli Polaków. "Nie chcemy znowu pracować z domu"
Polacy są podzieleni. Nie wszyscy chcą, by dzieci uczyły się z domu (Getty Images, VioletaStoimenova)
bDJSGxHF

Przed ogłoszeniem dodatkowych restrykcji dla szkół, zapytaliśmy Polaków, co sądzą o zdalnym nauczaniu. Okazuje się, że nie po raz pierwszy jesteśmy podzieleni na pół.

Zdalne nauczanie. Polacy podzieleni

44 proc. Polaków twierdzi, że dzieci powinny się uczyć zdalnie do czasu, gdy dzienna liczba przypadków koronawirusa spadnie poniżej tysiąca - wynika z badania na panelu Ariadna dla money.pl. Przeciwnego zdania jest 39 proc. Polaków - oni uważają, że dzieci powinny zostać w szkołach.

bDJSGxHH

Minimalnie więcej głosów za zdalnym nauczaniem usłyszymy od rodziców. Wśród nich 47 proc. ankietowanych popiera to rozwiązanie. Z kolei więcej z nich jest na "nie" - 42 proc. badanych uważa, że dzieci powinny chodzić na lekcje do szkoły.

Zobacz także: Limity w sklepach. Będzie inaczej niż wiosną

Koronawirus. A co z pedagogami?

Problemem są nie tylko zarażenia koronawirusem wśród uczniów, ale i wśród pedagogów.

bDJSGxHN
My naprawdę nie chcemy znowu pracować z domu. Wolimy uczyć w szkole - mówi Broniarz. Szybko jednak uzupełnia swoją wypowiedź. - Problem w tym, że w tej chwili szkoły bardzo często nie są już bezpiecznym miejscem. A my chcemy uczyć bez obawiania się o własne zdrowie i życie - dodaje szef ZNP.

Według Broniarza nauczanie zdalne stwarza jednak pewne komplikacje. Nie wszyscy uczniowie mają taki sam dostęp do laptopów czy internetu i, który pozwolą im uczyć się zdalnie.

bDJSGxHO
Jeśli będzie to samo, co wiosną, to wiele dzieci będzie bez komputerów, internetu i de facto bez dostępu do edukacji - dodaje.

Nauczanie zdalne może być powodem nierówności w dostępie do edukacji. A to według Broniarza oznacza, że dzieci z bogatszych rodzin będą miały znacznie łatwiej.

W czwartek, 15 października rząd ogłosił nowe wytyczne dotyczące funkcjonowania szkół. W żółtej strefie szkoły wyższe przechodzą na nauczanie hybrydowe. W czerwonej strefie zaś uczniowie wszystkich szkół wyższych będą uczyć się zdalnie.

bDJSGxHP

Zobacz także: Koronawirus i szkoły. Dariusz Piontkowski o zgonach wśród nauczycieli

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDJSGxIi
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(5)
Elka
5 miesięcy temu
W obecnej sytuacji szkoda widzy jaką by mogli posiąść uczniowie będąc w szkole, jednak ze względu na zdrowie uczniów i nauczycieli zgadzam się na fakt nauczania online. Mój syn jest studentem i bardzo czekałam na to aby wrócił teraz do domu z Warszawy i przeszedł na nauczanie online. NIe chciałam aby zachorował z daleka od domu, gdzieś w akademiku i był tam sam. Bo w razie czego, kto najlepiej dopilnuje i zaopiekuje się niż bliscy w domu. Może jego szanse na zachorowanie czy na ciężki przebieg choroby są minimalne, ale kto mi to zagwarantuje. Młodzi też mają różne choroby tzw. współinstniejace. Dobro ludzi jest najważniejsze. Skoro od pracy nauczycieli i uczniów nie zależy nasz dobrobyt i upadek gospodarki to niech siedzą i pracują zdalnie. Nie zazdroszczę im tego. NIe jestem osobą mściwą i pyskatą. Zwycxajnie mam w sobie sporo empatii i tego życzę nam Polakom. Sama będę biegała do pracy w tym czasie ale najważniejsze, moj syn jest bezpieczny.
ddd
5 miesięcy temu
Wy nie chcecie aby dzieci uczyły się w domach, a nauczyciele nie chcą umierać bo to właśnie ta grupa zawodowa jest obecnie najbardziej narażona na zarażenie spotykając się codziennie w bliskim kontakcie z dziesiątkami uczniów, którzy nie chorują, a zarażają. Już jest kilka przypadków zgonów nauczycieli na covid, kolejne szkoły mają przypadki wirusa, a sanepid wysyła na kwarantannę kilka osób dla świętego spokoju i tyle, dzieci nie stosują się zaleceń. W szkołach specjalnych gdzie nauczyciele muszą pracować często z trudną młodzieżą, dzieci specjalnie kaszlą, plują, robią wszystko aby utrudniać pracę i jak tak dalej pójdzie to nauczyciele albo się zbuntują albo po prostu zaczną uciekać z pracy bo ministerstwo ma nauczycieli po prostu gdzieś. Nauczyciele tak samo jak wszyscy mają rodziny, dzieci, o które muszą dbać.
????????????
5 miesięcy temu
ok...rozumiem rodzicow pracujacych, ze moze to byc dla nich problematyczne aby dzieci uczyly sie zdalnie...ale nie rozumiem rodzicow, ktorzy jedbo np siedzi w domu albo drugie moze pozwolic sobie na prace zdalna...Wkurzaja mnie mamuski, ktore siedza na chacie i nie chca zdalnego, wrecz dzirciak siefzi dluzej w szkole byle kbiad zjadl a ona nie musiala nic robic...Tak samo z przedszkolami...siedzace w domach mamuski czesro zostawiaja dzieciaka od 8 do 17 w przedszkolu...tak..zevy ktos za nia nakarmil, nauczyl , zajal sie...i w tych proce tach tez sa niestety tacy rodzice...tatus z praca zdalna...na nie..mamuska bez pracy na nie...a wszystko dlatwgo, ze dzieciakiem trzeba sie zajac...
bDJSGxIj
Maggie S
5 miesięcy temu
Biedne rodziny maja gorzej ?? Przecież rząd miał przygotować nas na naukę zdalna, co zrobili?? Zagwarantować dzieciom komputery, pomoc . Nauczyciele niech prowadzą lekcje online z pustych klas, nie z domów. Są tam informatycy którzy będą im służyć pomocą. Mój syn kończy 8 klasę... nie wiem co będzie ale na pewno covid nie zniknie do maja ... co rząd ma tym rocznikom do powiedzenia ?? Dla mnie mogą zamkną szkoły, duże zakłady pracy - tam tez chorują na covid a jakoś nie zamykają całych firm na kwarantanny ... może najpierw na miesiąc ... zobaczymy czy wirus będzie zbierał mniejsze żniwo . Ale niech trochę ludzie zaczną myśleć o innych a nie tylko o sobie, noszą maseczki, dbają o higienę rąk. Życzę dużo zdrowia, pomagajmy i dbajmy nie tylko o bliskich ..
Adam
5 miesięcy temu
Przepraszam, ale jestem nauczycielem i jak czytam tych biednych pseudonauczycieli,którzy to tak bardzo ubolewają nad swoim zdrowiem to mam tylko jedną propozycję. W Biedronce przyjmą bez problemu.
Najnowsze komentarze (5)
????????????
5 miesięcy temu
ok...rozumiem rodzicow pracujacych, ze moze to byc dla nich problematyczne aby dzieci uczyly sie zdalnie...ale nie rozumiem rodzicow, ktorzy jedbo np siedzi w domu albo drugie moze pozwolic sobie na prace zdalna...Wkurzaja mnie mamuski, ktore siedza na chacie i nie chca zdalnego, wrecz dzirciak siefzi dluzej w szkole byle kbiad zjadl a ona nie musiala nic robic...Tak samo z przedszkolami...siedzace w domach mamuski czesro zostawiaja dzieciaka od 8 do 17 w przedszkolu...tak..zevy ktos za nia nakarmil, nauczyl , zajal sie...i w tych proce tach tez sa niestety tacy rodzice...tatus z praca zdalna...na nie..mamuska bez pracy na nie...a wszystko dlatwgo, ze dzieciakiem trzeba sie zajac...
Maggie S
5 miesięcy temu
Biedne rodziny maja gorzej ?? Przecież rząd miał przygotować nas na naukę zdalna, co zrobili?? Zagwarantować dzieciom komputery, pomoc . Nauczyciele niech prowadzą lekcje online z pustych klas, nie z domów. Są tam informatycy którzy będą im służyć pomocą. Mój syn kończy 8 klasę... nie wiem co będzie ale na pewno covid nie zniknie do maja ... co rząd ma tym rocznikom do powiedzenia ?? Dla mnie mogą zamkną szkoły, duże zakłady pracy - tam tez chorują na covid a jakoś nie zamykają całych firm na kwarantanny ... może najpierw na miesiąc ... zobaczymy czy wirus będzie zbierał mniejsze żniwo . Ale niech trochę ludzie zaczną myśleć o innych a nie tylko o sobie, noszą maseczki, dbają o higienę rąk. Życzę dużo zdrowia, pomagajmy i dbajmy nie tylko o bliskich ..
Elka
5 miesięcy temu
W obecnej sytuacji szkoda widzy jaką by mogli posiąść uczniowie będąc w szkole, jednak ze względu na zdrowie uczniów i nauczycieli zgadzam się na fakt nauczania online. Mój syn jest studentem i bardzo czekałam na to aby wrócił teraz do domu z Warszawy i przeszedł na nauczanie online. NIe chciałam aby zachorował z daleka od domu, gdzieś w akademiku i był tam sam. Bo w razie czego, kto najlepiej dopilnuje i zaopiekuje się niż bliscy w domu. Może jego szanse na zachorowanie czy na ciężki przebieg choroby są minimalne, ale kto mi to zagwarantuje. Młodzi też mają różne choroby tzw. współinstniejace. Dobro ludzi jest najważniejsze. Skoro od pracy nauczycieli i uczniów nie zależy nasz dobrobyt i upadek gospodarki to niech siedzą i pracują zdalnie. Nie zazdroszczę im tego. NIe jestem osobą mściwą i pyskatą. Zwycxajnie mam w sobie sporo empatii i tego życzę nam Polakom. Sama będę biegała do pracy w tym czasie ale najważniejsze, moj syn jest bezpieczny.
Adam
5 miesięcy temu
Przepraszam, ale jestem nauczycielem i jak czytam tych biednych pseudonauczycieli,którzy to tak bardzo ubolewają nad swoim zdrowiem to mam tylko jedną propozycję. W Biedronce przyjmą bez problemu.
ddd
5 miesięcy temu
Wy nie chcecie aby dzieci uczyły się w domach, a nauczyciele nie chcą umierać bo to właśnie ta grupa zawodowa jest obecnie najbardziej narażona na zarażenie spotykając się codziennie w bliskim kontakcie z dziesiątkami uczniów, którzy nie chorują, a zarażają. Już jest kilka przypadków zgonów nauczycieli na covid, kolejne szkoły mają przypadki wirusa, a sanepid wysyła na kwarantannę kilka osób dla świętego spokoju i tyle, dzieci nie stosują się zaleceń. W szkołach specjalnych gdzie nauczyciele muszą pracować często z trudną młodzieżą, dzieci specjalnie kaszlą, plują, robią wszystko aby utrudniać pracę i jak tak dalej pójdzie to nauczyciele albo się zbuntują albo po prostu zaczną uciekać z pracy bo ministerstwo ma nauczycieli po prostu gdzieś. Nauczyciele tak samo jak wszyscy mają rodziny, dzieci, o które muszą dbać.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić