To on podpalił mieszkanie podczas Marszu Niepodległości. Został zatrzymany

Podczas pochodu Marszu Niepodległości doszło do podpalenia jednego z mieszkań na al. 3 Maja w Warszawie. Podejrzanego szukali stołeczni funkcjonariusze ze wsparciem policjantów z Białegostoku.

marsz niepodległości 2020Sprawca podpalenia mieszkania racą podczas obchodów dnia 11 listopada.
Źródło zdjęć: © Policja

Marsz Niepodległości, który przeszedł 11 listopada przez stolicę zostawił wiele zniszczeń. Doszło przede wszystkim do podpalenia mieszkania Stefana Okołowicza. Straty w domu kolekcjonera i znawcy sztuki Witkacego są ogromne.

Policja poinformowała w sobotę o zatrzymaniu podejrzanego o podpalenie. 36-latek był poszukiwany przez funkcjonariuszów stołecznej i białostockiej policji. Jego tożsamość udało się ustalić dzięki nagraniom z monitoringu.

Jak się okazuje, mężczyzna powiązany jest o powiązania ze środowiskiem pseudokibiców. Policja informuje również, że 36-latek w przeszłości był notowany między innymi w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, udziałami w bójkach oraz niszczeniu mienia.

marsz niepodległości 2020
Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi race, które były częstym powodem zniszczeń podczas tegorocznego marszu. © Policja

Do zatrzymania doszło w ostatnim momencie. Mężczyzna był przygotowany do wyjazdu za granicę do jednego z krajów Beneluksu. Jego samochód był już spakowany, a sam zainteresowany gotowy do podróży. Na jego drodze stanęła jednak policja.

Mężczyzna został przewieziony do Warszawy. Trafi tam w ręce prokuratury, która zajmuje się sprawą pożaru.

Jak doszło do zdarzenia? Sprawcy celowani w mieszkanie piętro wyżej. Na jego balkonie wisiał plakat związany ze Strajkiem Kobiet i tęczowa flaga. Policja udostępnia kolejne wizerunki osób odpowiadających za akty wandalizmu podczas marszu.

Zobacz też: To jego pracownię podpalili narodowcy. Rozmawiamy ze Stefanem Okołowiczem

Wybrane dla Ciebie