aktualizacja 

W końcu się doigrał. Tak wyglądają kary w polskim Kościele

109

Ks. Damian Galus zasłynął dzięki swoim kontrowersyjnym stwierdzeniom i kazaniom. Mimo upomnień kurii duchowny wciąż głosił swoje prawdy. Jego przełożeni podjęli decyzję o wymierzeniu kary.

W końcu się doigrał. Tak wyglądają kary w polskim Kościele
Ksiądz Daniel Galus namawiał do zdejmowania maseczek. (Wikimedia Commons)

Ksiądz Daniel Galus został ukarany przez Kurię Metropolitarną. Przebywający do tej pory w Pustelni Czatachowa duchowny musi opuścić parafię i udać się we wskazane miejsce.

Tam będzie przebywał pół roku. Ks. Daniel Galus w osamotnieniu będzie odbywał w tym czasie rekolekcje. Modlitwa ma być ofiarowana w intencji Kościoła oraz ma mieć funkcję pokutną. Duchowny ma również przemyśleć swoją drogę w posłudze duszpasterskiej.

Ksiądz ma również zakaz wykonywania funkcji kapłańskich publicznie. Jeśli tym razem zastosuje się do wyznaczonych zasad, kuria rozważy dalsze losy Duchownego oraz jego zgromadzenia "Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa", która jak się okazało, nie ma statusu kościelnego.

Niepokorny ksiądz przez przełożonych upominany był kilka razy. Przede wszystkim za to, że namawiał wiernych do zdejmowania maseczek, które miałyby "tłumić modlitwę". Ostrzegał również przed zatruciami, do których miało dojść właśnie przez noszenie maseczek. Zachęcał też do odkażania się wodą święconą.

Kuria na przestrzeni lat niejednokrotnie upominała ks. Galusa przed jego kontrowersyjnymi działaniami. Dopiero teraz postanowiono o nałożeniu kary. Zdaniem Archidiecezji Częstochowskiej duchowny wywoływał "zamęt i zamieszanie wśród wiernych".

Zobacz także: Prof. Tomasiewcz: "Cokolwiek ma tę epidemię skończyć to właśnie szczepionka" (WIDEO)
Autor: MMC
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić