Kazał dzieciom ściągać maseczki. Dramat w szkole

W Koluszkach w woj. łódzkim doszło do niecodziennego incydentu. Mężczyzna wtargnął na teren szkoły i kazał dzieciom zdejmować maseczki z twarzy.

Szkoła maseczki koronawirus
Źródło zdjęć: © Getty Images

W poniedziałek rano w jednej ze szkół w Koluszkach doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Ojciec jednego z uczniów wtargnął na teren szkoły po to, by namawiać dzieci do zdejmowania maseczek.

Dzieci były przerażone. Mężczyzna na nie krzyczał i kazał zdejmować maseczki. Sam oczywiście również nie miał obowiązkowej osłony na nos i usta. Nauczyciele od razu wezwali policję.

Awanturnik jednak nie miał zamiaru się uspokoić. Przed przyjazdem mundurowych mężczyznę obezwładnił i wyprowadził ze szkoły nauczyciel wf-u.

Mężczyzna był trzeźwy. Jak podaje Wirtualna Polska, nie reagował na obecność funkcjonariuszy, był agresywny i wyzywał ludzi będących w okolicy.

Za nieodpowiednie zachowanie w miejscu publicznym grozi mu areszt lub grzywna do 500 zł. Sprawie przyjrzeć ma się również sanepid.

Przychodzą na zakupy bez maseczek. Branża apeluje o doprecyzowanie przepisów

Wybrane dla Ciebie