Ludzie głodowali, a oni kradli na potęgę. Jak pracownicy peerelowskiego MSW próbowali wzbogacić się na złocie ze "zgniłego Zachodu"?
W PRL żyło się biednie. Zwyczajni obywatele zmagali z niedoborem dosłownie wszystkiego. Tymczasem na najwyższych szczeblach władzy w najlepsze trwała gorączka złota. Partyjni oficjele wierzyli, że dzięki ukradzionym "wrogom ustroju" skarbom uda im się utrzymać komunizm, a oni sami będą pławić się w bogactwie. Jednak kiedy ujawniono aferę "Żelazo", miny im zrzedły…