Szpieg, który zarabiał więcej, niż amerykański prezydent. Czy naprawdę był tyle wart?
Do CIA zgłosił się sam, twierdząc, że jest „w głębi serca dysydentem”, co nie znaczyło jednak, że zamierzał ryzykować za darmo. Agencja szybko przekonała się, że warto zapłacić mu każde pieniądze. Dane, których dostarczał, pozwoliły amerykańskim wojskowym oszczędzić miliardy dolarów. Kim był agent CKSPHERE?